Ojcowie o Trójcy, cz. I: Augustyn z Hippony

W Kościele w sposób bardzo zwięzły przekazuje się wiarę, wraz z którą powierza się sprawy wieczne, niemożliwe jeszcze do pojęcia przez ludzi cielesnych, oraz sprawy doczesne, przeszłe i przyszłe, które dla zbawienia ludzi miały miejsce i które ze zrządzenia boskiej opatrzności dopiero mają nadejść. Wierzymy więc w Ojca, Syna i Ducha Świętego: to są sprawy wieczne i niezmienne, czyli jeden Bóg, wieczna Trójca jednej istoty, Bóg, z którego wszystko, przez którego wszystko i w którym wszystko.
Nie słuchajmy tych, którzy mówią, że istnieje tylko Ojciec i że ani nie ma Syna, ani nie istnieje wraz z Nim Duch Święty, ale samego Ojca czasem nazywa się Synem, a czasem Duchem Świętym. Ci ludzie bowiem nie znają Początku, z którego wszystko istnieje, Jego Obrazu, przez który wszystko zostało ukształtowane, ani Jego Świętości, w której wszystko jest uporządkowane.
Nie słuchajmy tych, którzy się na to oburzają i gniewają, ponieważ wcale nie mówimy, że należy czcić trzech bogów. Nie wiedzą oni, czym jest jedna i ta sama istota, a oszukani własnymi wymysłami – gdyż przyzwyczajeni są do cielesnego postrzegania albo trzech żyjących stworzeń, albo jakichkolwiek trzech rzeczy oddzielonych od siebie swoim miejscem – uważają, że w ten sam sposób trzeba rozumieć istotę Boga. Bardzo się mylą, ponieważ są wyniośli, i nie są w stanie pojąć, ponieważ nie chcą wierzyć.

Augustyn z Hippony, O walce chrześcijańskiej, 13-15

Ciąg dalszy rozważań Augustyna o Trójcy

Jan Damasceński (?) o Trójcy

Atanazy o radości Ojca i Syna

Teodoret z Cyru: czym jest i czym nie jest Trójca

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *