Kategorie | Teksty Ojców

Strona sponsorowana: „O szczęśliwym życiu” Augustyna (7)

augustynchrzest

Co daje człowiekowi szczęście? Co powinien mieć i jak powinien to posiadać, żeby znaleźć błogi spokój i radość? Te i inne pytania towarzyszom uczestnikom przyjęcia urodzinowego Augustyna z Hippony. Zapraszamy na kolejny fragment dziełka „O szczęśliwym życiu”.

O szczęśliwym życiu

– Czy następnie – mówię – zgadzacie się z tym, że każdy, kto nie jest szczęśliwy jest nieszczęśliwy.

Nie wątpili w to.

– Zatem każdy – powiadam – kto nie ma tego, czego chce, jest nieszczęśliwy.

Wszystkim wydało się to słuszne.

– Pytam więc, co człowiek powinien posiadać, by być szczęśliwym? Być może będzie to pomocne dla naszego przyjęcia, bo nie zapominajmy o łakomstwie Licencjusza. Moim zdaniem trzeba bowiem, by miał on to, co chce, wtedy kiedy chce.

Odrzekli, że to oczywiste.

– To, co jest trwałe na zawsze – mówię – musi być niezależne od losu i niepodlegające żadnej szkodzie. Nie możemy bowiem posiadać kiedy chcemy i jak długo chcemy czegoś, co jest śmiertelne i przemijające.

Wszyscy przytaknęli.

Trygecjusz jednak powiada:

– Jest przecież wielu ludzi, którzy cieszą się pomyślnością, którzy posiadają w obfitości i w bezmiarze rzeczy zniszczalne i ulegające szkodzie, a jednak przyjemne do życia i niczego im nie brak z dóbr, których chcą.

Ja mu na to:

– Czy zdaje ci się – mówię – że ten, kto się boi jest szczęśliwy?

– Nie sądzę – mówi.

– Jeśli więc może stracić to, co kocha, czy może się nie bać?

– Nie może – powiada.

– Można przecież utracić rzeczy doraźne. Każdy zatem, kto je kocha i posiada, żadną miarą nie może być szczęśliwy.

Nie sprzeciwił się. W tym miejscu jednak wtrąciła się matka:

– Chociaż byłby pewny – mówi – że nie straci tego wszystkiego, nie może się jednak tym zadowolić. I dlatego zawsze jest nieszczęśliwy, bo zawsze czegoś jeszcze potrzebuje.

Ja jej na to:

– A co – mówię – jeśli, chociaż opływa we wszystko i wszystko ma w nadmiarze, ustanowi sobie sposób korzystania z tego i będzie się tym odpowiednio i z przyjemnością cieszył? Czy nie zdaje ci się szczęśliwy?

– Nie jest szczęśliwy – mówi – dzięki dobrom materialnym, ale dzięki umiarkowaniu swej duszy.

– Wspaniale! – mówię – Nie oczekiwałem innej odpowiedzi, kiedy zadawałem ci to pytanie. Nie mamy więc wątpliwości, że jeśli ktoś postanowił być szczęśliwym, musi zgromadzić sobie to, co jest trwałe na zawsze i czego nie może odebrać mu srogi los.

– Już dawno – mówi Trygecjusz – zgodziliśmy się z tym.

– Czy Bóg – powiadam – jest według was wieczny?

– Przecież – mówi Licencjusz – to jest tak oczywiste, że nie trzeba nawet o to pytać.

A wszyscy pozostali wtórowali mu z nabożną gorliwością.

– Kto ma Boga – powiadam – ten jest szczęśliwy.

Ponieważ przyjęli to z radością i bardzo ochoczo, mówię:

– Według mnie nie musimy już niczego szukać,poza człowiekiem, który ma Boga; z pewnością ten będzie szczęśliwy. Co sądzicie o tym, którego szukam?

Wtedy Licencjusz:

– Boga ma ten, kto dobrze żyje.

Trygecjusz:

– Boga – mówi – ma ten, kto chce spełnieć to, co Bóg chce, by się działo.

Z tą opinią zgodził się Lastidianus.

Chłopiec jednak, ów najmniejszy z wszystkich mówi:

– Boga ma ten, kto nie ma nieczystego ducha (por. Mt 5,8).

A matka pochwaliła wszystkie odpowiedzi, ale najbardziej tę ostatnią.

Nawigiusz milczał. Kiedy go zapytałem, co sądzi, odpowiedział, że podoba mu się ostatnia opinia. Sądziłem, że nie można pominąć zdania Rustikusa w tej sprawie. Wydawało mi się, że milczy w tej sprawie nie dlatego, że się zastanawia, ale powstrzymuje go od tego nieśmiałość. Zgodził się on z Trygecjuszem.

C.D.N.

Augustyn, O szczęśliwym życiu, 2.11-12

Wstęp do pisma „O szczęśliwym życiu”Czytaj od początku

Przekład powstaje dzięki mikropłatnościom Czytelników. Wpłacając 30 PLN na rozwój portalu możesz zasponsorować kolejną stronę przekładu:

Jedna strona dla Patres.plO projekcie „strona sponsorowana”

Dodaj Komentarz

Newsletter

Kolejna multimedialna publikacja patrystyczna

Kinoteka Patrystyczna

Myśl Ojców na dziś

Na nic mi rozkosze tego świata i królestwa doczesne. Wolę umrzeć, by połączyć się z Chrystusem niż królować aż po krańce ziemi. Tego szukam, który za nas umarł. Tego pragnę, który dla nas zmartwychwstał. Moje narodziny się zbliżają. Wybaczcie mi, bracia: nie przeszkadzajcie mi żyć, nie chciejcie, abym umarł; tego, który pragnie należeć do Boga, nie wydawajcie światu, ani nie zwódźcie go materią. Dopuśćcie, bym otrzymał czyste światło. Kiedy tam dojdę, stanę się człowiekiem. Pozwólcie mi naśladować mękę mojego Boga. Jeśli ktoś ma Go w sobie, pojmie, czego pragnę…
Ignacy z Antiochii, List do Rzymian, II wiek po Chr.