Beda Czcigodny: królowanie ukrzyżowanego

Gdy ukrzyżowano Jezusa, podzielili Jego szaty, a lud stał i patrzył.

Te słowa Jan Ewangelista jasno wyjaśnia, ponieważ stwierdza, że żołnierze podzielili na cztery części – według swojej liczby – pozostałe szaty, ale o tunikę, która nie była zszywana, ale cała szyta od góry, rzucili losy. Czteroczęściowe ubranie Pana wyobraża natomiast czteroczęściowy Kościół, czyli jego całość składającą się z czterech części rozproszonych w różnych częściach świata, ale rozdzieloną równo, czyli w zgodzie. Tunika zaś, o którą rzucono losy, oznacza jedność wszystkich części, którą scala węzeł miłości. Jeśli bowiem miłość według słów Apostoła jest drogą przewyższającą wszystko, przewyższa nawet wiedzę i jest nakazem ponad wszystkim (por. Ef 3,19), to słusznie ubranie, które ją wyobraża, jest tkane w całości od góry. A co znaczy, że rzucono o nią losy, jeśli nie to, że jest nam powierzona z Bożej łaski? Tak więc w całości dociera do wszystkich, gdy wszystkim spodoba się ich los, ponieważ także łaska Boga w całości dociera do wszystkich, a rzucanie losu oznacza, że jest powierzana nie ze względu na osobę lub zasługi, ale jakimś ukrytym wyrokiem Bożym.

Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym.

Nawet niechcący przywódcy narodu żydowskiego wyznają, że wybawiał innych. Dlatego wasza wypowiedź was potępia. Kto bowiem innych wybawiał, gdyby chciał, mógłby i siebie wybawić. „Niech siebie wybawi – mówią – jeśli jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym”. Jednak nie chciał wybawić siebie schodząc z krzyża, właśnie dlatego że jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym. Ten, który przyszedł po to, by być za nas ukrzyżowanym, odmówił uratowania samego siebie przez zejście z krzyża, bo troszczył się o to, by przez śmierć uratować wraz z innymi grzesznikami także tych, którzy Go ukrzyżowali.

Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie.

Octem byli sami Żydzi, którzy utracili smak wina patriarchów i proroków. Ten ocet żołnierze podali Panu, gdy za ich sugestią wydali Go na śmierć. Należy też zwrócić uwagę na to, że Żydzi wyśmiewali bluźnierczo określenie „Chrystus” i „Syn Boży”, które powierzył im autorytet Pism. Natomiast żołnierze, którzy nie znali Pism, lżyli Chrystusa nie jako Wybrańca Bożego, ale Króla Żydów.

Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest Król żydowski.

Słusznie tytuł, który świadczył o Królu Chrystusie, zawieszony został nie pod, ale nad krzyżem, ponieważ chociaż na krzyżu cierpiał za nas w ludzkiej słabości, ponad krzyżem jaśniał majestatem królewskim. Skoro zaś jest jednocześnie królem i kapłanem, to słusznie się stało, że gdy ofiarowywał Ojcu na ołtarzu krzyża doskonałą żertwę swojego ciała, rozciągnął także tytuł królewski, którym już wcześniej był określony, aby wszyscy, którzy chcą, mogli przeczytać, czyli usłyszeć i uwierzyć, że przez krzyż nie utracił swojego panowania, ale raczej utwierdził je i umocnił. Dlatego też Apostoł, gdy opisywał hańbę krzyża, dodał: „Dlatego też Bóg Go wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię” i tak dalej (Flp 2,9). Przecież fakt, że to imię zostało wypisane po hebrajsku, grecku i łacinie, oznacza to samo, co Apostoł od razu dołączył do swojej wypowiedzi: „I żeby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest w chwale Boga Ojca” (Flp 2,11). Jeśli zaś chodzi o sens literalny, to te trzy języki wybijały się wtedy ponad wszystkie. Językiem hebrajskim chlubili się Żydzi z powodu Prawa, greckim poganie z powodu wiedzy, zaś łaciną Rzymianie, którzy wówczas rządzili wieloma, prawie wszystkimi narodami. Chcąc nie chcąc więc Żydzi, wszystkie królestwa świata, wszelka światowa mądrość i wszelkie boskie prawa świadczą, że Jezus jest Królem Żydowskim, czyli władcą ludzi wierzących i ufających Bogu.

Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas.

Może kogoś porusza, dlaczego inni Ewangeliści mówią, że złoczyńcy, którzy razem z Nim byli ukrzyżowani, lżyli Go. Według świadectwa zaś Łukasza, kiedy jeden z nich urągał Mu, drugi zobaczył to i uwierzył w Boga. Lecz rozumiemy, że Ewangeliści, którzy dotykali tej kwestii pobieżnie, w miejsce jednej osoby użyli liczby mnogiej. Tak jak w Liście do Hebrajczyków czytamy zdanie w liczbie mnogiej: „Zamknęli usta lwom” (Hbr 11,33) chociaż rozumiemy, że mowa jest o samym tylko Danielu. Powiedziane jest także w liczbie mnogiej: „są święci”, chociaż dotyczy to tylko Izajasza. Także w Psalmie powiedziane jest: „Powstali królowie ziemi i władcy wraz z nimi spiskują” (Ps 2,2), a w Dziejach Apostolskich znajdujemy liczbę mnogą użytą w przypadku jednej osoby (zob. Dz 4,26-27). Pod słowem „królowie” ci, którzy przytoczyli świadectwo tego Psalmu, rozumieli Heroda, zaś pod słowem „władcy” Piłata. Czy nie robimy tak samo, gdy na przykład mówimy: „Nawet chłopi mnie lżą”, chociaż lży nas jeden człowiek?

Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. I dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa.

Kto nie będzie się zdumiewał duchem tego łotra? Więcej, kto w sposób odpowiedni wyrazi zdumienie nawet wsparty łaską Pana? Kto uczci go należnym dziękczynieniem? Jego ręce przykute były gwoździami do krzyża, nic w nim nie pozostało wolnego od kary oprócz serca i języka, a z natchnienia Bożego złożył w ofierze wszystko to, co znalazł w sobie wolne, aby zgodnie z tym, co napisano, uwierzyć w sercu ku sprawiedliwości i językiem wyznać ku zbawieniu (Rz 10,10). Apostoł bowiem świadczy, że w sercu ludzi wierzących pozostają trzy największe cnoty: „Teraz więc trwają wiara, nadzieja i miłość” (1 Kor 13,13). Łotr nagłym darem łaski został napełniony nimi wszystkimi, przyjął je i zachował na krzyżu. Miał wiarę, bo uwierzył, że ten, którego widział, jak razem z nim tak samo umierał, będzie królował jak Pan. Miał nadzieję, bo poprosił o udział w Królestwie. Zachował też żywą miłość podczas swojej śmierci, bo brata i współłotra, który umierał za podobne przestępstwo, upomniał słowami o jego nieprawości i głosił mu życie, które sam poznał. Oto jakim człowiekiem dzięki łasce opuścił krzyż ten, który jako łotr na skutek winy na krzyż się dostał. Wyznał Pana, którego widział umierającego razem z nim na skutek ludzkiej słabości, podczas gdy wyparli się Go Apostołowie, którzy widzieli Go działającego cuda m boską mocą.

Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.

Bardzo piękny przykład umiłowania nawrócenia, skoro tak szybko udziela łotrowi przebaczenia i łaska jest bardziej obfita niż sama prośba. Pan bowiem zawsze udziela więcej niż się Go prosi. Łotr prosił przecież, aby Pan wspomniał na niego, gdy przyjdzie do swojego Królestwa. Pan zaś powiedział: „Zaprawdę, powiadam ci: dziś ze Mną będziesz w raju”. Życie oznacza bowiem być z Chrystusem, bo tam gdzie Chrystus, tam Królestwo. Dwóch złoczyńców ukrzyżowanych razem z Panem, odpowiada natomiast dwom rodzajom ludzi ochrzczonych. „Wszyscy bowiem, którzy ochrzczeni zostaliśmy w Jezusie Chrystusie, zostaliśmy bowiem ochrzczeni w Jego śmierci” (Rz 6,3). Obaj bowiem byli podobnie ukrzyżowani, lecz jeden na krzyżu stał się gorszy na skutek wypowiedzianych bluźnierstw, a drugi przez nawrócenie stał się świadkiem. Przez chrzest zostaliśmy obmyci bowiem, gdy byliśmy grzesznikami, ale jedni otrzymują koronę chwały, gdy wiarą, nadzieją i miłością chwalą Boga umęczonego w ciele, zaś drudzy tracą to, co otrzymali, gdy przeczą, że otrzymali chrzest, swoją wiarą lub czynami.

Beda Czcigodny, Komentarz do Ewangelii Łukasza

Tłum. P.M.Szewczyk

[button link=”http://patres.pl/patres-pl-przyspieszamy/”]Chcesz znaleźć na patres.pl więcej tekstów Ojców?[/button][button link=”http://patres.pl/teczki-ojcow/beda-czcigodny/”]Beda Czcigodny na patres.pl[/button]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *