Teksty Ojców

Heretyckie środy: Menander, Satornil, Bazylides i Izydor

Kolejna dawka herezji na środę, żeby lepiej zasmakować w ortodoksji chrześcijańskiej: Menander, Satornil, Bazylides i Izydor opisani piórem Teodoreta z Cyru

Poprzedni fragment

[box]Teodoret z Cyru, Haereticarum fabularum compendium, I, 2-4[/box]

2. Menander

Pewien Menander – również nazywany Samarytaninem, jako że pochodził z wioski Chabrai[1] – przejął umiejętności magiczne od Szymona, ale nie nazywał siebie pierwszą mocą. Mówił bowiem, że ta moc jest niepoznawalna. Pyszniąc się opowiadał natomiast, że jest Zbawcą przez nią posłanym, natomiast o aniołach mówił – podobnie jak Szymon – że wyprodukowani zostali przez myśl i że to oni stworzyli kosmos. Twierdził, że ludzie ochrzczeni w nim są zbawieni, że są uczynieni mocniejszymi od tego życia i że otrzymują moc, aby z wielką łatwością przezwyciężać moc twórców kosmosu.

Przeciwko tym ludziom napisał dzieło Justyn, który jako filozof stał się współpracownikiem prawdy i został opasany wieńcem męczeństwa, Ireneusz, o którym już wcześniej wzmiankowaliśmy – jest bowiem mężem apostolskim – oraz Orygenes, człowiek uprawiający wszechstronną naukę. Mając Menandra za nauczyciela, Satornil i Bazylides, który chlubił się, że jego ojczyzną jest Antiochia leżąca w pobliżu rzeki Orontes, a także Bazylides Aleksandryjczyk, mając przed sobą tego nauczyciela oraz innych, wytworzyli nowe brednie. Obaj żyli za cesarza Hadriana[2].

3. Satornil

Ja zaś najpierw ukażę wymysły Satornila. On to, podobnie jak Menander, mówił, że jest jeden Ojciec, który jest zupełnie nieznany. Stworzył on aniołów i inne moce, z których jakieś siedem uczyniło kosmos, ulepiło człowieka i wypowiedziało – twierdzi Satornil – słowa: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz i nasze podobieństwo”[3]. Gdy jednak ulepiony nie mógł się wyprostować, lecz pełzał zgodnie ze zwyczajem robaka, boska moc poruszona współczuciem – mówi Satornil – posłała iskrę życia i doprowadziła do doskonałości niedokończonego człowieka. Ta iskra życia wraca do mocy, która ją posłała, po tym jak żyjący człowiek ginie. Mówił zaś o Panu i Zbawcy nie tylko, że jest niestworzony, ale także niezrodzony, bezcielesny i bezpostaciowy, i że ukazał się ludziom nie naprawdę, lecz raczej jako wrażenie. Twierdził, że Bóg Żydów jest jednym z aniołów. Następnie Satornil mówi – pominąwszy milczeniem ukształtowanie Chrystusa (opowiadał przecież, że Zbawca jest niezrodzony) – że Jego Ojciec, chcąc skończyć z innymi aniołami i z Bogiem Żydów, posłał na świat Chrystusa dla zbawienia ludzi, którzy w Niego wierzą. Mówi, że są dwa rodzaje ludzi i że jedni są dobrzy, a drudzy źli, a ta różnica istnieje w naturze. Ponieważ złe duchy współistnieją ze złymi ludźmi, Zbawca przyszedł – mówi Satronil – pomóc dobrym. Małżeństwo zaś Satornil jako pierwszy nazwał nauczaniem diabła. Nakazał też powstrzymać się od spożywania zwierząt. Co do proroctw natomiast, to o jednych mówił, że zostały wypowiedziane przez aniołów, którzy uczynili świat, a inne przez szatana, który zresztą też jest aniołem, działającym w sposób szczególny przeciw Bogu Żydów.

4. Bazylides i Izydor

Bazylides zlekceważył wymysły tamtych ludzi jako mało wartościowe i wyprodukował inne, jeszcze bardziej bezbożne. Mówił bowiem, że byt niezrodzony najpierw zrodził umysł, z umysłu zaś wydane zostało słowo[4], od słowa zaś pochodzi myśl, od myśli mądrość i moc, a z nich aniołowie i archaniołowie. One natomiast stworzyły niebo. Na skutek ich emanacji pojawili się inni aniołowie, którzy uczynili inne niebo podobne do pierwszego. Wtedy znowu na skutek ich emanacji narodzili się następni aniołowie, którzy także zbudowali inne niebo, a aniołowie pochodzący z nich jeszcze jedno i tak było aż do trzysta sześćdziesiątej piątej emanacji i stworzenia nieba. Aniołowie, którzy zamieszkują ostatnie niebo – spod którego my pochodzimy – stworzyli kosmos i rozdzielili między siebie władzę nad ziemią. Jeden otrzymał losem krainę Żydów i to on panował nad innymi aniołami. Ponieważ chciał on podporządkować wszystkie narody swoim ludziom, pozostali władcy sprzeciwili mu się, a byt niestworzony patrząc na to wszystko posłał swój pierworodny umysł, którego nazwał Chrystusem, aby zbawił tych, którzy zdecydują się uwierzyć. Bazylides twierdzi, że Chrystus w żaden sposób nie cierpiał, lecz że męce poddany został Szymon z Cyreny, o którym myślano, że jest Chrystusem, zaś Chrystus przyglądał się temu z daleka, śmiał się z pomyłki Żydów i wrócił później do tego, który Go posłał. Mówił Bazylides, że trzeba wierzyć nie w ukrzyżowanego, ale w wyglądającego na ukrzyżowanego. W ten sposób bowiem – mówi – zdołał położyć kres panowaniu  twórców świata. Bazylides zanegował też zmartwychwstanie ciała i również on mówił, że proroctwa pochodzą od aniołów, a Prawo Żydów ustanowione zostało przez władców. Nakazał zuchwale uczestniczyć w ofiarach bałwochwalczych i  wykonywać czynności zakazane. I ci ludzie, podobnie jak ci od Menandra i Szymona, posługiwali się zaklęciami, czarami i wszelkiego rodzaju formułami magicznymi. Powymyślali również imiona aniołów i twierdzili, że jedni posiadają pierwsze niebo, inni drugie, i tak po kolei aż do trzysta sześćdziesiątego piątego. Pana i Zbawcę nazywają Kapłanem-Łodygą[5]. Mówią, że o tych sprawach nie da się właściwie mówić, że nie dla wszystkich są zrozumiałe i możliwe do pojęcia, ale dla jednego człowieka na tysiąc. Mówią, że ich przywódca jest Abrasaksem[6], bowiem wartość zsumowanych liter tego słowa wskazuje na liczbę 365 niebiosów. Bazylides miał też proroków: Barkabana, Barkofa i jakichś innych o prawie tak samo barbarzyńskich imionach. Wytworzył też jeszcze inne wypaczone wymysły, których nie umieszczam tu z obawy o szkodę czytelników.

Izydor natomiast, syn Bazylidesa, po dokonaniu pewnej korekty podtrzymał wymysły ojca.

Walczyli zaś przeciw nim bojownicy o prawdę: Agryppa, którego nazywają Kastorem, Ireneusz, Klemens Stromateus, Orygenes.



[1] Teodoret za miejsce pochodzenia Menandra podaje wioskę Chabrai, podczas gdy Justyn pisząc o Menandrze (Apologia I,26) twierdzi, że urodził się w wiosce Kapparetai.

[2] Hadrian (Publius Aelius Hadrianus) panował w latach 114-138.

[3] Rdz 1,26.

[4] Jako „słowo” tłumaczymy tu grecki termin logos, którego znaczenie jest dużo szersze: wypowiedź, odpowiedź, decyzja, rozkaz, ład, porządek, rozum.

[5] Określenie Zbawcy (Kaulakauei) ukuty został z dwóch słów greckich: kaulos (łodyga) i  kaues (kapłan). Chodzi zatem najprawdopodobniej o kapłana, z którego początek bierze wszystko i na którym wszystko spoczywa.

[6] Po grecku: Abrasax. Pochodzenie i etymologia tego imienia są nieznane. Pojawia się ono w kilku źródłach starożytnych: oprócz chrześcijańskich świadectw o gnostykach również w Świętej Księdze Wielkiego Niewidzialnego Ducha (Kodeks III z Nag Hammadi) i na tzw. Greckich Papirusach Magicznych (zob.  H.D. Betz, The Greek Magical Papyri in Translation. Including the Demotic Text, Chicago 1986). Znajdujemy je także na kamiennych amuletach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *