Kategorie | Teksty Ojców

Strona sponsorowana: „O szczęśliwym życiu” Augustyna (9)

Champaigne,_Philippe_de_-_Saint_Augustin_-_1645-1650

Trwa rozmowa Augustyna z przyjaciółmi podczas jego przyjęcia urodzinowego. Dostało się akademikom, gdy na koniec rozmowy Augustyn zaserwował deser przedstawiając prosty sylogizm: akademicy szukają prawdy cały czas nie mając je, nie może zaś być szczęśliwy człowiek, który nie ma tego, czego pragnie i szuka, a skoro także mędrcem jest człowiek szczęśliwy, to akademicy nie są mędrcami. W ten sposób wszyscy rozmówcy odwrócili się od akademików. Czy wszyscy?

O szczęśliwym życiu

Na to mówi Licencjusz:

– Ja jeszcze ich nie porzucam.

– Nie zgadzasz się więc z nami – mówi Trygecjusz.

– A może – powiada ów – to wy nie zgadzacie się z Alpicjuszem?

Ja mu na to:

– Nie mam wątpliwości – mówię – że gdyby był tu Alpicjusz, uznałby ten drobny dowód. Nie mógłby przecież myśleć tak nierozważnie, by uznać za szczęśliwego człowieka nie mającego tego wielkiego dobra duchowego, które tak gorąco pragnie posiadać; albo że akademicy nie chcą odnaleźć prawdy; albo że ten, kto nie jest szczęśliwy nie jest mędrcem. Właśnie z tych trzech składników jak z miodu, mąki i orzechów, sporządzono to, czego boisz się skosztować.

– Czy on uległby tej małej dziecinnej pokusie? Czy dla niej porzuciłby akademicką obfitość, która to twoje danie pochłonęłaby jak fala i zniszczyła?

– Ale nie roztrząsajmy – mówię – tego zbyt długo, zwłaszcza tego, co jest przeciw Alpicjuszowi. On sam bowiem ze swoim ciałem jest dla siebie wystarczającym dowodem, że to, co jest małe może mieć siłę i przydatność. Ty jednak wybrałeś poleganie na autorytecie nieobecnego. Czy jest coś, z czym się nie zgadzasz? Czy nie jest prawdą, że nie jest szczęśliwy ten, kto nie ma tego, co chce? Czy zaprzeczysz, że akademicy chcą mieć prawdę, chcą ją znaleść, skoro jej z takim zapałem szukają? Czy zdaje ci się, że jakiś mędrzec może być nieszczęśliwy?

– Właśnie szczęśliwy jest – mówi, jakby z irytacją w uśmiechu – ten, kto nie ma tego, czego chce.

Kiedy nakazałem to zapisać, z krzykiem woła:

– Nic takiego nie powiedziałem!

Gdy ponownie potwierdziłem, by to zapisać:

– Powiedziałem – mówi.

A ja raz tylko rozporządziłem, by nie uronić żadnego słowa, nawet litery. W ten sposób trzymałem spłoszonego młodzieńca między niepewnością a stałością przekonań.

Kiedy tak żartowaliśmy sobie z niego takimi słowami, jakbyśmy zachęcali go do skosztowania jego cząstki deseru, zauważyliśmy, że pozostali uczestnicy bez śmiechu spoglądają na nas i nie wiedzą o co chodzi, a chcieliby rozumieć dlaczego tak nam wesoło. Wydali mi się oni zupełnie podobni do gości, których powstrzymuje od łapczywości albo powaga, albo poczucie wstydu, gdy przyjdzie im ucztować wśród żarłoków i łasuchów, jak to się zazwyczaj często zdarza. Ponieważ to ja ich zaprosiłem, a ty nauczyłeś mnie, żeby gospodarz, również na takich ucztach, podejmował się roli jakiegoś wielkiego człowieka – że tak powiem – prawdziwego człowieka, poruszyła mnie ta nierówność i sprzeczność naszego towarzystwa. Uśmiechnąłem się do matki. Ona bardzo szczerze nakazała, bym wyciągnął, jakby ze swej spiżarni, to, co mam dla tych, którzy mniej pojmują:

– Teraz powiedz nam – mówi – i objaśnij, kim są ci akademicy i czego chcą?

Wyłożyłem jej to krótko i prosto, tak by nikt z nich nie odszedł w niewiedzy.

– Ci ludzie – mówi ona – chorują na padaczkę (łac. caducarii – dosł. ‘upadający’). Tak pospolicie zwie się u nas epilepsja, która powala ludzi na ziemię.

Zaraz też podniosła się z miejsca, by odejść. A wtedy, kiedy już zakończyłem dygresję, rozeszliśmy się wszyscy weseli i ze śmiechem.

C.D.N.

Augustyn, O szczęśliwym życiu, 2.15-16

tłum. M. Cyrulski

Wstęp do pisma „O szczęśliwym życiu”Czytaj od początku

Przekład powstaje dzięki mikropłatnościom Czytelników. Wpłacając 30 PLN na rozwój portalu możesz zasponsorować kolejną stronę przekładu:

Jedna strona dla Patres.plO projekcie „strona sponsorowana”

Dodaj Komentarz

Pierwsza multimedialna publikacja patrystyczna

Kinoteka Patrystyczna

Myśl Ojców na dziś

Nasz Zbawca, gdy stał się dla nas człowiekiem, z jednej strony wydał za nas na śmierć swoje własne ciało, aby wszystkich wybawić od śmierci, a z drugiej – chcąc ukazać nam swój własny, niebiański i doskonały sposób postępowania – wyraził go w sobie samym, aby już nikt nie był łatwo zwodzony przez nieprzyjaciela, skoro posiada gwarancję stałości: zwycięstwo nad diabłem odniesione przez Niego za nas. Dlatego więc nie tylko nauczał, lecz i uczynił to, czego nauczał, aby każdy – słysząc słowa: „Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca” – zarówno słuchał Go, gdy przemawia, jak i brał z Niego przykład, wpatrując się w Niego niczym w obraz.
Atanazy Wielki, List do Marcelina, 13, IV wiek po Chr.

Słowniczek

Ojcowie Kościoła (łac.) – pisarze i teologowie we wczesnym chrześcijaństwie, w epoce bezpośrednio po czasach apostolskich, których datą graniczną jest śmierć ostatniego Apostoła. Pierwszymi Ojcami Kościoła byli Ojcowie Apostolscy (Patres apostolici), nazwani tak ze względu na to, iż uczestniczyli jeszcze w Kościele, któremu przewodzili Apostołowie lub pisali pod bezpośrednim wpływem życia Kościoła czasów apostolskich. Okres ojców trwał aż do VIII wieku. Doktryna starożytnych i wczesnośredniowiecznych ojców Kościoła, a także dział teologii zajmujący się ich nauczaniem, nazywa się patrystyką.

Patrystyka (łac. patristica, od (łac.) patres, gr. πατήρ) – nauka zajmująca się twórczością i życiem Ojców Kościoła i pisarzy starochrześcijańskich oraz epoką, w której żyli. Patrystyka może być działem historii albo teologii. Jako nauka teologiczna jest ściśle powiązana z dogmatyką (a konkretnie z historią dogmatów).

Patrologia (gr. patres + logos) – nauka Ojców Kościoła, działających w pięciu pierwszych wiekach. Obejmuje dwa wielkie obszary zagadnień, którymi zajmowali się Ojcowie: o Bogu i o człowieku.