Cyprian z Kartaginy: siła zgodnej modlitwy Kościoła

Po dłuższej przerwie (tak to bywa z pracą wolontaryjną…) wracamy do publikacji kolejnych fragmentów tekstu św. Cypriana „O jedności Kościoła”. Tym razem biskup Kartaginy pisze o sile modlitwy ludzi utrzymujących kościelną jedność. Owocnej lektury!

(11) Przeciw tego rodzaju ludziom wypowiada się głośno Pan, powstrzymuje przed nimi i przywołuje swój błądzący lud mówiąc: „Nie słuchajcie mów fałszywych proroków, po wizje, które mają w swoich sercach, ich zwodzą. Przemawiają, ale nie słowami z ust Pana. Mówią do tych, którzy odrzucają Słowo Boga: ‘Będziecie mieli pokój jak i wszyscy, którzy kroczą za własną wolą, na nikogo, kto kroczy w błędzie swojego serca, nie przyjdzie żadne zło’. Nie przemawiałem do nich, a oni prorokują. Gdyby trwali w moim istnieniu i słuchali moich słów, jeśli nauczaliby mój lud, odwróciłbym ich od ich złego sposobu myślenia” (Jr 23,16-17.21-22). Także tych ludzi Pan wskazuje ponownie i odsłania mówiąc: „Porzucili mnie, źródło żywej wody, a wykopali sobie popękane cysterny, które nie mogą zatrzymać wody” (Jr 2,13). Chociaż nie może być innego chrztu oprócz jednego, uznają, że mogą chrzcić. Obiecują po opuszczeniu źródła wody żywej łaskę wody żywej i zbawiennej! Tak naprawdę zaś nie obmywają tam ludzi, ale raczej ich brudzą, grzechy nie są odpuszczane, ale wręcz przeciwnie, pomnożone. Tego rodzaju narodzenie nie dokonuje się dla Boga, ale rodzą tych ludzi dla diabła. Ci, którzy zrodzili się przez kłamstwo, nie otrzymują obietnicy prawdy, a spłodzeni z bezbożności, tracą łaskę wiary. Nie mogą dojść do nagrody pokoju ludzie, którzy zniszczyli pokój Pański szaleństwem niezgody.

(12) Niech nie dają się zwodzić jakimś bezpodstawnym tłumaczeniem, skoro Pan powiedział: „Gdzie dwaj albo trzej zgromadzą się w imię moje, jestem pośród nich” (Mt 18, 20). Ludzie, którzy psują Ewangelię i fałszywie ją tłumaczą, wybierają końcowe słowa, a pomijają wcześniejsze, o części pamiętają, a część podstępnie wyciszają. Jak sami są odcięci od Kościoła, tak rozcinają myśl jednej wypowiedzi. Pan bowiem, gdy zalecał swoim uczniom jednomyślność i pokój, powiedział: „Mówię wam, że jeśli dwóch z was na tym świecie będzie zgodnych, o jakąkolwiek rzecz będziecie prosić, będzie wam udzielona przez mojego Ojca, który jest w niebie. Gdziekolwiek będzie dwóch lub trzech zebranych w moje imię, ja jestem z nimi” (Mt 18,19-20). Ukazał w ten sposób, że nie ze względu na liczebność proszących, ale na ich jednomyślność udzielana jest obfita łaska. „Jeśli dwóch” – mówi – „z was na tym świecie będzie zgodnych”, a zatem najpierw postawił jednomyślność, zgodę płynącą z pokoju umieścił na przedzie i zdecydowanie i z ufnością pouczył, abyśmy zgadzali się ze sobą. Jak zatem jest możliwe, żeby taki człowiek zgodził się z drugim, który nie zgadza się z ciałem samego Kościoła i z całością wspólnoty braterskiej? Jak jest możliwe, żeby dwóch lub trzech zebrało się w imię Chrystusa, jeśli wiadomo, że są oni oddzieleni od Chrystusa i Jego Ewangelii? To przecież nie my od nich, ale oni od nas odstąpili. A gdy potem narodziły się herezje i schizmy, gdy różne zgromadzonka sobie utworzyli, porzucili źródło i początek prawdy. Pan natomiast mówi o swoim Kościele i przemawia do tych, którzy są w Kościele, że jeśli będą zgodni, jeśli zgodnie z tym, co nakazał i zalecił, czyli zebrani we dwóch lub we trzech będą zgodnie się modlili, to chociaż są dwaj lub trzej, potrafią uzyskać u Bożego majestatu to, o co proszą. „Gdzie będzie dwóch lub trzech zgromadzonych w moje imię, ja – mówi – jestem z nimi” (Mt 18,20) , czyli z ludźmi prostymi i pełnymi pokoju, z bojącymi się Boga i zachowującymi Boże przykazania. Powiedział, że jest choćby z dwoma lub trzema, tak samo jak był z trzema młodzieńcami w ognistym piecu (Dn 3) i wśród szalejących płomieni trzymał ich przy życiu rosą Ducha, ponieważ zachowali prostotę w Bogu i jednomyślność między sobą. W taki sam sposób gdy dwaj apostołowie zostali zamknięci w więzieniu (Dz 5), ponieważ byli prości, ponieważ byli jednomyślni, udzielił im pomocy osobiście i sam po otwarciu drzwi więzienia postawił ich na forum, aby przekazywali tłumom Słowo, które wiernie wcześniej głosili. Kiedy więc Pan w swoich przykazaniach umieszcza to zdanie i mówi: „Gdzie będzie dwóch lub trzech zebranych w moje imię, ja jestem z nimi” (Mt 18,20), nie oddziela ludzi od Kościoła, który sam ustanowił i utworzył, ale ganiąc ludzi przewrotnych za niezgodę, wierzącym zalecając swoją wypowiedzią pokój ukazał, że raczej jest z dwoma lub trzema zgodnie modlącymi się ludźmi, niż z wieloma żyjącymi w niezgodzie, że więcej mogą uzyskać ludzie zgodni przez modlitwę kilku, niż pozbawiona zgody modlitwa wielu.

Cyprian z Kartaginy, O jedności Kościoła
Tłum. P.M.Szewczyk

Fot. Ł. Głowacki


Drogi Czytelniku,

bardzo się cieszymy Twoją obecnością na tym portalu! Cieszy nas Twoje zainteresowanie myślą, nauką i życiem Ojców Kościoła, bo sami jesteśmy głęboko przekonani, że Kościół dla swojej żywotności potrzebuje nieustannego czerpania z tych, których wybrał Bóg, żeby byli aż do końca istnienia świata jego Ojcami.

Nasz portal opiera się na pracy woluntarnej kilku osób, konieczne koszty (opłacenie serwera i podstawowych usług informatycznych) pokrywa Stowarzyszenie „Dom Wschodni – Domus Orientalis”. Jeśli chcecie wesprzeć rozbudowę portalu, będziemy wdzięczni za Wasze wsparcie. Dzięki przekazanym nam środkom, będziemy w stanie zrealizować dużo więcej tłumaczeń, nagrań filmowych i publikacji oraz dotrzeć do większego grona odbiorców.

Środki na portal Patres.pl można przekazać na konto:
mBank, 70 1140 2004 0000 3002 7483 9388
W tytule przelewu należy podać: patres.pl

PRZEKAŻ 30 PLN PRZEKAŻ 50 PLN  PRZEKAŻ 100 PLN

Dziękujemy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *