Cyprian z Kartaginy: jeden Pan, jeden Kościół

Publikujemy końcówkę tekstu Cypriana z Kartaginy „O jedności Kościoła”. Przeczytajcie słowa zachęty biskupa do bacznego czuwania nad jednością wspólnoty!

(23) Chciałbym więc, bracia umiłowani, doradzam to równocześnie i przekonuję, aby – o ile to możliwe – nikt z braci nie zginął i żeby matka radośnie nosiła w swoim łonie jedno ciało zgodnego ludu. Jeśli jednak zbawienna rada nie zdoła przywołać na drogę zbawienia niektórych przywódców schizm i autorów podziału, którzy trwają w ślepym i zatwardziałym uporze, to przynajmniej wy, pozostali, którzy daliście się złapać przez swoją prostotę, zostaliście wplątani na skutek błędu czy też oszukani jakąś przebiegłością kłamliwego podstępu, zerwijcie sidła kłamstwa, zawróćcie z manowców zbłąkane kroki i uznajcie prostą ścieżkę niebiańskiej drogi. Jest to zalecenie zgodne ze słowami Apostoła, który mówi: „Nakazujemy wam w imię naszego Pana, Jezusa Chrystusa, abyście odstąpili od wszystkich braci postępujących wbrew porządkowi i w niezgodzie z tradycją, którą od nas otrzymali” (2 Tes 3,6). Mówi też: „Niech nikt was nie zwodzi próżnymi słowami. Z ich powodu nadchodzi gniew Boga na synów buntu. Nie chciejcie mieć udziału z nimi” (Ef 5,6-7). Należy odsunąć się więc od ludzi występnych, czy wręcz uciekać, aby ktoś, kto łączy się z człowiekiem źle postępującym po ścieżkach błędu i występku, schodząc z drogi prawdy sam nie popadł w występek. Jeden jest Bóg, Chrystus jest jeden, Kościół Jego jest jeden, jedna jest wiara i jeden jest lud złączony spoiwem zgody w trwałą jedność ciała. Jedność nie może być podzielona, ani nie wolno rozdzielać jednego ciała przez rozłączanie członków ani rozrywać go w kawałki przez wydzieranie wnętrzności. Wszystko, co opuściłoby matczyne wnętrze, nie zdoła żyć i oddychać samodzielnie, traci podstawę swojego zdrowia.

(24) Duch Święty przestrzega nas i mówi: „Kim jest człowiek, który życia pragnie i miłuje oglądanie najlepszych dni? Powstrzymaj swój język od złego, a twoje wargi niech nie przemawiają podstępnie. Odstąp od zła, czyń dobro, szukaj pokoju i dąż do niego” (Ps 34,13-15). Człowiek, który poznał i umiłował więź miłości, musi szukać pokoju i iść za synem pokoju, musi powstrzymać swój język od zła podziału. Pan, gdy był już bardzo blisko swojej męki, dodał do swoich boskich nakazów i zbawiennych nauk takie zalecenie mówiąc: „Zostawiam wam pokój, daję wam mój pokój” (J 14,27). To nam dał jako dziedzictwo. Wszystkie dobra swoich obietnic i wszelkie nagrody związał z zachowaniem pokoju. Jeśli więc jesteśmy współdziedzicami Chrystusa, trwajmy w pokoju Chrystusa. Jeśli jesteśmy synami Bożymi, musimy być ludźmi czyniącymi pokój. „Błogosławieni – mówi – którzy wprowadzają pokój, ponieważ oni będą nazwani synami Bożymi” (Mt 5,9). Wypada, żeby synowie Boży wprowadzali pokój, byli ludźmi łagodnego serca, prostymi w mowie, zgodnymi w uczuciach i wiernie związanymi węzłami jednomyślności.

(25) Taka jednomyślność istniała kiedyś za czasów apostołów. Tak zachowywał swoją miłość nowy lud wierzących, który strzegł przykazań Pana. Świadczy o tym boskie Pismo, które mówi: „Tłum tych, którzy uwierzyli, miał jedną duszę i serce” (Dz 4,32). I znowu: „Wszyscy trwali jednomyślnie na modlitwie wraz z kobietami i Marią, która była matką Jezusa, oraz z jego braćmi” (Dz 1,14). I właśnie dlatego, że zanosili skuteczne modlitwy, mogli w ufnością uzyskać wszystko, o co błagali u miłosierdzia Pańskiego.

(26) Pośród nas natomiast tak pomniejszyła się jednomyślność, że także hojność działania osłabła. Wtedy ludzie sprzedawali domy i posiadłości zdobywając dla siebie skarb w niebie i ofiarując pieniądze Apostołom, żeby rozdawali potrzebującym. Teraz zaś nawet dziesięciny nie dajemy z naszej własności, a co Pan nakazał sprzedać, raczej nabywamy i pomnażamy. Do tego stopnia obumarła w nas gorliwość wiary, do tego stopnia osłabła siła wierzących. Dlatego też Pan ze względu na nasze czasy mówi w swojej Ewangelii: „Gdy syn człowieczy przyjdzie – jak myślisz – czy znajdzie wiarę na ziemi?” (Łk 18,8) Widzimy, że dzieje się to, co zapowiedział. Nie ma żadnej wiary w bojaźni Bożej, w pełnieniu sprawiedliwości, w miłości, w działaniu: nikt nie myśli o grozie spraw przyszłych, nikt nie zważa na dzień Pański, na gniew Boga, na przyszłe kary za niewierność i wieczne męki postanowione dla ludzi wiarołomnych. Gdyby nasze sumienie miało wiarę, lękałoby się tego, a ponieważ zupełnie w to nie wierzy, nie lęka się. Gdyby zaś wierzyło, wystrzegałoby się, a gdyby się wystrzegało, uniknęłoby. Umiłowani bracia, wybudzajmy więc siebie nawzajem tak, jak to możliwe, a po wyrwaniu się ze snu dawnej bezczynności czuwajmy, żebyśmy zachowali i wypełnili nakazy Pana. Bądźmy takimi ludźmi, jakimi mamy być według Jego zalecenia przekazanego w słowach: „Niech wasze biodra będą przepasane, a w waszych rękach płonące pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi czekających na swojego pana, kiedy wróci z wesela, abyście otworzyli mu, gdy przyjdzie i zapuka. Błogosławieni słudzy, których przychodzący Pan zastanie na czuwaniu” (Łk 12,35-37). Trzeba, żebyśmy byli przepasani, aby nie przyłapał nas nieprzygotowanymi i splątanymi. Niech świeci i jaśnieje nasze światło w dobrych uczynkach, aby nas przeprowadziło z tej ciemności świata do blasku wiecznej jasności. Oczekujmy będąc zawsze gotowymi i czujnymi nagłego nadejścia Pana, aby gdy zapuka, nasza wiara nie była pogrążona w śnie i otrzymała od Pana nagrodę za czujność. Jeśli te przykazania będą wypełniane, jeśli będą zachowywane te upomnienia i wskazówki, nie zdoła nas pochwycić podczas snu diabelskie kłamstwo i jako czuwający słudzy będziemy rządzić za panowania Chrystusa.

Cyprian z Kartaginy, De unitate Ecclesiae (tł. P. Szewczyk)


Drogi Czytelniku,

bardzo się cieszymy Twoją obecnością na tym portalu! Cieszy nas Twoje zainteresowanie myślą, nauką i życiem Ojców Kościoła, bo sami jesteśmy głęboko przekonani, że Kościół dla swojej żywotności potrzebuje nieustannego czerpania z tych, których wybrał Bóg, żeby byli aż do końca istnienia świata jego Ojcami.

Nasz portal opiera się na pracy woluntarnej kilku osób, konieczne koszty (opłacenie serwera i podstawowych usług informatycznych) pokrywa Stowarzyszenie „Dom Wschodni – Domus Orientalis”. Jeśli chcecie wesprzeć rozbudowę portalu, będziemy wdzięczni za Wasze wsparcie. Dzięki przekazanym nam środkom, będziemy w stanie zrealizować dużo więcej tłumaczeń, nagrań filmowych i publikacji oraz dotrzeć do większego grona odbiorców.

Środki na portal Patres.pl można przekazać na konto:
mBank, 70 1140 2004 0000 3002 7483 9388
W tytule przelewu należy podać: patres.pl

PRZEKAŻ 30 PLN PRZEKAŻ 50 PLN  PRZEKAŻ 100 PLN

Dziękujemy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *