Kategorie | Teksty Ojców

Beda Czcigodny: wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana…

Fra_Angelico_042

Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich w górę, osobno, na wyniosły szczyt i tam przemienił się wobec nich.

W Ewangelii Łukasza jest napisane w ten sposób: „Stało się zaś, że osiem dni po wypowiedzeniu tych słów wziął Piotra, Jakuba i Jana i wszedł na górę, aby się modlić…” i t.d. Ósmego więc dnia Pan ukazał uczniom obiecaną chwałę przyszłego błogosławieństwa, aby ukazaną słodyczą niebiańskiego życia umocnić serca tych wszystkich, którzy mogą o tym usłyszeć i aby pouczyć przy pomocy ósmego dnia, że prawdziwa radość nadejdzie w czasie zmartwychwstania. Bowiem także ósmego dnia, czyli po dniu szóstym, po piątku, którego to dnia wstąpił na krzyż, i po siódmym, po sobocie, gdy leżał w grobie, powstał z martwych. Także my po sześciu okresach tego świata, podczas których radujemy się cierpiąc i trudząc się dla Pana, i po siódmym odpoczynku dusz, który leży między tym a tamtym życiem, zmartwychwstaniemy dokładnie w ósmym okresie. To bowiem, że Mateusz i Marek mówią o Panu, że przemienił się po sześciu dniach, nie stoi w sprzeczności ani z porządkiem czasu, ani z sensem duchowym obecnym u Łukasza, który mówi o ósmym dniu, ponieważ tamci wymieniają tylko dni środkowe i po prostu mówią, że wydarzenie miało miejsce po sześciu dniach, a on dodaje dzień pierwszy, w którym Pan zapowiedział te rzeczy, i dzień ostatni, w którym obietnicę wypełnił, i dlatego pisze o upływie ośmiu dni. W sensie duchowym tamci mówią o odpoczynku od wszelkiego trudu, który dany jest świętym po sześciu okresach świata, a on wskazuje na to, że zmartwychwstanie dokona się w ósmym okresie. Dlatego też pięknie o szóstym Psalmie napisane jest „na oktawę”. Psalm ten zaczyna się od słów: „Nie karć mnie, Panie, w swym gniewie”. Jest jasne, że przez sześć okresów, podczas których należy działać, trzeba skupić się na modlitwach, abyśmy nie zostali ukarani przez zagniewanego sędziego w ósmym czasie odpłaty. O tym także sam Pan w tym wydarzeniu zechciał nas pouczyć jasnym przykładem swojej modlitwy, skoro Łukasz mówi, że wstąpił na górę, aby się modlić. Wstąpił bowiem na górę z zamiarem modlitwy prowadzącej do przemienienia, aby ukazać, że ci, którzy oczekują owoców zmartwychwstania, którzy pragną widzieć króla w jego pięknie, powinni umysłem zamieszkać na wysokościach i zająć się nieustanną modlitwą. Prowadzi zaś ze sobą trzech tylko uczniów albo dlatego, że „wielu jest wezwanych, a mało wybranych”, albo dlatego, że ci, którzy teraz zachowają czystym umysłem wiarę w świętą Trójcę, w której zostali zanurzeni, zasłużą na radowanie się później oglądaniem Jej na wieki.

I przemienił się – mówi – wobec nich. I szaty Jego stały się lśniąco białe, bardziej niż śnieg.

Przemieniony Zbawca nie pozbył się natury prawdziwego ciała, ale ukazał chwałę mającego się dokonać czy to swojego czy naszego zmartwychwstania. Taki właśnie, jakim ukazał się wtedy Apostołom, po sądzie ukaże się wszystkim wybranym. W tym bowiem czasie sądu ukaże się zarówno dobrym jak i złym w postaci sługi, aby ludzie bezbożni tego, którego odrzucili ze wzgardą, Żydzi tego, którego się zaparli, żołnierze tego, którego krzyżowali, Piłat i Herod tego, którego sądzili, mogli poznać jako sędziego.

Ubrania Pana zaś słusznie otrzymują Jego święci – jak świadczy o tym Apostoł, który mówi: „Wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa” . Te zaś ubrania, gdy Pan przebywał na ziemi, wyglądały jak zwykłe i podobne do innych, ale gdy wstąpił na górę, jaśnieją nowym blaskiem, ponieważ „teraz jesteśmy synami Bożymi, ale jeszcze się nie ukazało, czym będziemy; wiemy, że gdy się ukaże, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest” . Dlatego słusznie o tym ubraniu jest dodane, że żaden folusznik na ziemi nie potrafi tak wybielić. Należy to rozumieć tak, że tym folusznikiem, o którym mówi się w tym miejscu, jest ten, do którego błagania zanosi pokutujący psalmista: „Oczyść mnie bardziej z mojej nieprawości i obmyj mnie z mojego grzechu”. Nie może On bowiem dać swoim wiernym na ziemi takiej czystości, która zachowana dla nich została w niebiosach.

Beda Czcigodny, Komentarz do Ewangelii Marka

Tłum. P.M.Szewczyk

Czytaj ciąg dalszy…

Komentarz Bedy do Ewangelii Mateusza o Przemienieniu

Dodaj Komentarz

Newsletter

Kolejna multimedialna publikacja patrystyczna

Kinoteka Patrystyczna

Myśl Ojców na dziś

Pewni ludzie prości, chociaż wierzą, że te słowa Psalmów są natchnione przez Boga, to jednak uważają, że trzeba je wykonywać z melodią z racji na piękno takiego wykonania i dla przyjemności słuchania. Nie jest jednak tak. Pismo przecież nie szukało tego, co słodkie i przekonywujące, lecz to dla korzyści duszy rzecz została tak zaplanowana, a zwłaszcza dla dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że wypadało, aby boskie Pismo chwaliło Boga nie samym tylko ciągłym tekstem, ale także szeroko rozchodzącym się głosem. Po drugie natomiast, dlatego że podobnie jak harmonia łącząca instrumenty muzyczne doprowadza do doskonałości jedno wspólne brzmienie, tak samo – ponieważ w duszy ukazują się różne poruszenia i jest w niej zarówno logiczne myślenie, jak i pragnienie oraz żywe namiętności, a przez ich poruszenie dokonuje się działanie członków ciała – Logos chce, aby człowiek nie był pozbawiony współbrzmienia z samym sobą i aby nie był wewnętrznie podzielony, skoro rzeczy najlepsze są skutkiem logicznego myślenia, zaś czyny złe są działaniem z porywu serca.
Atanazy Wielki, List do Marcelina, 27, IV wiek po Chr.