Beda Czcigodny: odpocznijcie nieco…

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, czego dokonali i czego nauczali.

Nie tylko to Mu opowiedzieli, czego dokonali i czego nauczali, ale także to, że Jan został zabity podczas ich głoszenia nauki, opowiedzieli Mu albo oni albo uczniowie Jana, jak opisuje Mateusz. Dlatego potem są te słowa.

I mówi im: Oddalcie się na miejsce pustynne i odpocznijcie nieco… i tak dalej… Czyni tak nie tylko z powodu ich odpoczynku, lecz także z powodu mistycznego sensu polegającego na ukazaniu porzucenia Judei, która nie wierząc pozbawiła się głowy proroctwa wyrzucając ją na pustynię dla Kościoła, który nie miał oblubieńca będącego dawcą Słowa dla wierzących, a już niedługo miał hojnie obdarzyć pokarmem chleba i ryb. Tam bowiem ci święci głosiciele, którzy w niewierzącej i podnoszącej sprzeciw Judei wcześniej doświadczeni zostali ciężkimi prześladowaniami, pozbawieni zostali odpoczynku przez lud zgromadzony z powodu wiary. W słowach, które dodał później: „Tak liczni byli ci, którzy przychodzili i odchodzili, że nawet nie mieli czasu na posiłek” ukazuje, jak bardzo było konieczne, żeby dać uczniom trochę odpoczynku. Ukazuje w tym miejscu wielkie szczęście tamtego czasu płynące z pracy nauczycieli i z wysiłku uczniów. Oby i w naszym czasie wróciła tamta sytuacja, żeby częste odwiedziny wiernych słuchaczy tak naciskały na posługujących Słowu, by nie została im wolna chwila na troskę o ciało! Ci bowiem, którym odmówiono koniecznego czasu na troskę o ciało, tym mniej mają możliwości, żeby zajmować ciało i duszę rzeczami niegodziwymi. Ci bowiem, którzy w porę i nie w porę wypełniają zbawienną posługę Słowa wiary, w konsekwencji powinni zawsze przygotowywać swoje dusze do działania i rozmyślania nad sprawami niebiańskimi, aby ich czyny nie stanęły na przeszkodzie temu, czego nauczają.

I wsiedli do łodzi i odpłynęli na miejsce pustynne.

Nie sami uczniowie, ale razem z Panem, którego zabrali, wsiedli do łodzi i udali się na miejsce pustynne, jak to jasno ukazuje Ewangelista Mateusz.

I widziano ich odpływających. I wielu dowiedziało się o tym i pieszo, ze wszystkich miasteczek zbiegli się tam i uprzedzili ich.

Przez powiedzenie, że ci ludzie przyszli przed nimi idąc pieszo, dowodzi, że uczniowie z Panem nie popłynęli na drugi brzeg morza czy rzeki Jordan, ale przepłynęli łodzią do jakiejś zatoki lub na rozlewisko w tereny bliskie od tego miejsca, dokąd także ludzie miejscowi pieszo mogli dojść.

A gdy Jezus wysiadł, zobaczył wielki tłum i ulitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mający pasterza. I zaczął ich nauczać.

W jaki sposób ulitował się nad nimi, jaśniej podaje Mateusz mówiąc: „Ulitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych”. Rzeczywiście, ulitować się nad ubogimi i niemającymi pasterza oznacza właśnie to: otworzyć im przez nauczanie drogę prawdy i lecząc oddalić od nich dolegliwości cielesne, ale także odnawiając siły tych, którzy nie jedli, pobudzić ich olbrzymią hojnością do uwielbienia. O tym, że to uczynił, wspomina ciąg dalszy tego czytania.

Beda Czcigodny, Komentarz do Ewangelii Marka

Tłum. P.M.Szewczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *