Teksty Ojców

Beda Czcigodny o miłowaniu nieprzyjaciół

Beda Czcigodny w komentarzu do Mt 5,38-48, stawia kilka ważnych pytań o sens nakazu miłowania nieprzyjaciół. Zapraszamy do lektury rozważań angielskiego mnicha nad najważniejszą nauką Jezusa z Nazaretu…

Komentarz do Ewangelii Mateusza

Słyszeliście, że powiedziano: oko za oko, ząb za ząb. A ja wam powiadam: nie stawiajcie oporu złemu. W Prawie karana jest wina, w Ewangelii odcina się początek grzechów. W Prawie, jak widzimy, są cztery kroki odpłaty. Pierwszym jest, żeby zraniony nie odpłacał ciężej. Drugim krokiem, który Prawo zaleca mówiąc: „Oko za oko”, jest, żeby zemsta nie przekroczyła krzywdy, i to jest początkiem pokoju, do którego osiągnięcia pozostały jeszcze dwa kroki, czyli, aby nie oddawać tyle samo, ale mniej. Na przykład: jedno uderzenie za dwa. Do trzeciego kroku dochodzi ten, kto niczym na zło nie odpowiada, a wręcz przeciwnie: dobrem za zło. Jednak jeszcze nie jesteśmy tam, skoro jest powiedziane: „Nie stawiaj oporu złemu”, czyli tylko nie odpłacaj, gdy doświadczysz czegoś złego, ale nawet nie stawiaj oporu, by inne zło nie zostało zadanie, co następnie wyjaśnia mówiąc:

Lecz jeśli ktoś uderzy cię w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Nie mówi bowiem: ty nie bij, ale nawet przygotuj się na uderzenie ciebie. Lekarz dusz uczy, by ze spokojem w sercu znosili słabości tych ludzi, do których zbawienia chcą się przyczynić. W sposób przenośny nakazano nam, abyśmy bijącemu nadstawili drugi, prawy policzek, nie lewy, którego człowiek sprawiedliwy nie ma. Znaczy to, że jeśli heretyk uderzy nas podczas dyskusji i zrani prawy dogmat, niech przeciwstawione mu zostaną prawe poglądy, aż nieprzyjaciel pokonany osłabnie.

I jeśli ktoś chce się z tobą prawować i wziąć twoją tunikę, daj mu także płaszcz. Łukasz tę wypowiedź ustawił na odwrót mówiąc: „Temu, kto zabiera ci szatę, nie broń także twojej tuniki”. To, co powiedziane jest o szacie i o tunice, należy uczynić ze wszystkim, o czym skąd inąd słusznie mówimy, że docześnie stanowi naszą własność. W tunice, która jest spodnim ubraniem, oznaczone są sprawy konieczne. I jeśli nimi wypada wzgardzić, to o ile bardziej sprawami zbytecznymi, które przenośnie oznaczone są przez płaszcz będący ubraniem wierzchnim. W sposób duchowy zaś lekarz wszystkich ludzi zabiera czyjąś tunikę, gdy odpuszcza wyznane grzechy, które kryją się w duszy, czyli zazdrość, pychę i im podobne. On też odbiera płaszcz, gdy ktoś nie wstydzi się wyznać także zewnętrznych występków, które popełnia ciało.

A gdy ktoś cię zmusza, byś szedł tysiąc kroków, idź z nim następne dwa tysiące. Przez ten przykład bez wątpienia nakazał postawę współczucia i polecił, żeby podjąć wysiłek pomocy wobec człowieka, który tego od ciebie oczekuje, ponieważ powinieneś chcieć podejmować starania ponad siły. Inne znaczenie: jeśli ktoś pragnący uwierzyć spytałby cię, kim jest Bóg, ty śpiesz się pokazać mu nie tylko Ojca, ale także Syna i Ducha świętego.

Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od chcącego pożyczyć od ciebie. Nie myślimy, że zostało to powiedziane tylko o jałmużnie, bowiem nawet bogaci staliby się biedni, gdyby zawsze dawali, lecz ludziom uczonym nakazano, żeby darmo otrzymane, darmo dawali, ponieważ tego rodzaju pieniędzy nigdy nie brakuje. W ten sposób dasz każdemu proszącemu, chociaż nie zawsze dasz to, o co prosi, gdy po ukazaniu mu sprawiedliwości nie odeślesz go z pustymi rękami, chociaż dajesz ją, mimo że nie prosi. A ponadto wypada, żeby duchowy nauczyciel zaszczepił swoim słuchaczom słowo Boga, by mógł od nich otrzymać odpłatę dobrego dzieła.

Słyszeliście, że powiedziano: będziesz  miłował swojego bliźniego, a swojego nieprzyjaciela będziesz miał w nienawiści. A ja wam powiadam: miłujcie waszych nieprzyjaciół, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą… i tak dalej. Należy wiedzieć, że w przykazaniu miłości nieprzyjaciół Chrystus nie nakazuje rzeczy niemożliwych, jak niektórzy sądzą, ale doskonałe, które uczynił Dawid wobec Saula i męczennik Szczepan, gdy modlił się za prześladowców. W tym miejscu pojawia się kwestia nie mniej trudna dla ludzi chcących rozumieć, ponieważ znajdują u proroków modlitwy przeciw nieprzyjaciołom, które uchodzą za przekleństwa, jak na przykład: „Niech ich stół” (Ps 68,23-33,Vlg) i tak dalej… Lecz prorok powiedział te słowa nie jako modlitwę wyrażającą życzenie, ale przez Ducha poznania. Także Pan powiedział: „Biada tobie, Kafarnaum” (por. Mt 11,20). Nie życzył wtedy im źle, ale widział co im się wydarzy w przyszłości na skutek ich niewierności. Jeszcze inne pytanie się pojawia, bowiem Pan nakazuje modlić się za nieprzyjaciół, zaś Jan nie prosić w intencji grzeszących aż do śmierci, a to z tego powodu, że są pośród braćmi pewne grzechy cięższe niż prześladowanie wyrządzane przez nieprzyjaciół. „Grzechem aż do śmierci” jest, jak myślę, godzenie w braterstwo po poznaniu Boga dzięki łasce Ducha świętego i działanie na skutek ognia zazdrości przeciw samej łasce, zaś „grzechem nie aż do śmierci” jest, gdy ktoś nie wykonuje winnych braterstwu powinności przez jakąś inną słabość duszy.

Abyście byli synami Ojca waszego – aż do słów: On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Nie mówi: „Czyńcie te rzeczy wy, którzy jesteście Synami Boga”, ale „abyście byli Synami Boga”. Bowiem jeden jest w sposób naturalny Synem Bożym, my zaś po przyjęciu mocy i o ile wypełnimy to, co On nam nakazał, stajemy się synami Bożymi. Słońcem wschodzącym nad dobrymi i nad złymi nazywa Chrystusa, słońce i deszcz sprawiedliwości, naukę prawdy, ponieważ Chrystus ukazał się dobrym i złym i głosił dobrą nowinę.

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują… aż do słów: czy i poganie (ethnici) tego nie czynią? Celnicy bowiem u nich nazywani są rzymskimi urzędnikami, gdyż oni różne podatki pobierali, zaś greckie słowo „ethnos” po łacinie znaczy „poganie”. A zatem „poganami” (ethnici) nazwani są ci, którzy są tacy, jakimi byli poganie. A znaczenie tego zdania jest takie: jeśli więc poganie i celnicy są życzliwi wobec tych, którzy ich kochają, życzliwi z natury, to o ile szczodrzej wy musicie objąć miłością nawet tych, którzy was nie miłują, skoro ci, których stopień wyznania jest wznioślejszy, muszą mieć większą troskę o cnotę.

Bądźcie więc wy doskonali jak i wasz niebiański Ojciec jest doskonały. Któż może wypełnić powyższe słowa bez miłości nieprzyjaciół? Doskonałość bowiem w miłosierdziu, która bardzo dużo dobra przynosi praktykującej ją duszy, nie może być postawiona ponad miłością nieprzyjaciela. I dlatego tak kończy: „Bądźcie więc doskonali…” i tak dalej. Jednak trzeba to rozumieć tak, że Bóg jest doskonały jak Bóg, a dusza doskonała jak dusza. Ten stopień osiąga człowiek, który miłuje bliźniego, ale dobroć wydoskonala ten, kto dzięki przykazaniu doprowadzi ją aż do umiłowania nieprzyjaciela, bowiem to, co jest napisane w Prawie: „Będziesz nienawidził swojego nieprzyjaciela”, nie powinno być rozumiane jako słowo rozkazu dla sprawiedliwego, ale przyzwolenia dla słabego.

Beda Czcigodny, Komentarz do Ewangelii Mateusza, 5.
Tłum. P.M.Szewczyk



Drogi Czytelniku,

bardzo się cieszymy Twoją obecnością na tym portalu! Cieszy nas Twoje zainteresowanie myślą, nauką i życiem Ojców Kościoła, bo sami jesteśmy głęboko przekonani, że Kościół dla swojej żywotności potrzebuje nieustannego czerpania z tych, których wybrał Bóg, żeby byli aż do końca istnienia świata jego Ojcami.

Nasz portal opiera się na pracy woluntarnej kilku osób, konieczne koszty (opłacenie serwera i podstawowych usług informatycznych) pokrywa Stowarzyszenie „Dom Wschodni – Domus Orientalis”. Jeśli chcecie wesprzeć rozbudowę portalu, będziemy wdzięczni za Wasze wsparcie. Dzięki przekazanym nam środkom, będziemy w stanie zrealizować dużo więcej tłumaczeń, nagrań filmowych i publikacji oraz dotrzeć do większego grona odbiorców.

Środki na portal Patres.pl można przekazać na konto:
mBank, 70 1140 2004 0000 3002 7483 9388
W tytule przelewu należy podać: patres.pl

PRZEKAŻ 30 PLN PRZEKAŻ 50 PLN  PRZEKAŻ 100 PLN

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *