Beda Czcigodny o Chrzcie Pana w Jordanie

Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan do Jana, aby zostać przez niego ochrzczonym.

Ukazane jest tutaj, że czas chrztu Janowego przypada na trzydziesty rok życia Zbawiciela. Dlatego ten wiek wydaje nam się odpowiedni do nauczania lub przyjęcia posługi kapłańskiej. W tym wieku Dawid zdobył panowanie, a Ezechielowi został udzielony dar prorokowania.

Niektórzy ludzie pytają, czemu Zbawiciel przyjął chrzest Janowy, skoro całkowicie wolny był od skazy grzechu. Należy na to odpowiedzieć jednak, że albo w tym celu to uczynił, żeby na Nim najpierw dokonało się wszystko, co udzielone zostało dla zbawienia rodzaju ludzkiego, albo żeby potwierdzić, że chrzest Janowy pochodzi od Boga, czy też żeby przyjmując na siebie strumienie wód uświęcić je i uzdolnić do obmywania brudów naszych występków.

Jan jednak zabraniał Mu mówiąc: „To ja potrzebuję zostać przez Ciebie ochrzczonym, a Ty przychodzisz do mnie!”

Przeraził się, że przyszedł do niego ten, który dzięki łasce Ducha usuwa grzech całego świata i przez którego on sam musiał być oczyszczony ze skazy grzechu pierworodnego. Jako narodzony z kobiety nie był wolny od znamienia winy, jak zostało napisane: „Czym jest człowiek, żeby miał być nieskalany, żeby narodzony z kobiety miał okazać się czysty?” (Hi 25,4)

Odpowiadając mu Jezus powiedział: „Pozwól teraz, tak bowiem wypada, żebyśmy wypełnili wszelką sprawiedliwość”. Wtedy Mu ustąpił.

Jakby powiedział: „Najpierw ochrzcij mnie w wodzie, czego się domagam, abyś potem został ochrzczony w Duchu, czego pragniesz. Tak bowiem wypada, żebyśmy dali przykład wypełnienia wszelkiej sprawiedliwości, by wierni nauczyli się, że nie istnieje żadna doskonała sprawiedliwość bez chrztu, i by ludzie potężni nie lekceważyli przyjmowania chrztu od moich maluczkich, skoro wspomną na mnie, który odpuszczam grzechy, będąc głową kierującą rękoma sługi, który dokonuje chrztu”.

Gdy został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się niebiosa i ujrzał jak Duch Boga zstępuje niczym gołębica i przychodzi na Niego.

Te właśnie misteria nakazał nam sprawować ten, który ze względu na nas rozpoczął zanurzeniem swojego ciała chrzest, a równocześnie ukazał, że także nam po przyjęciu chrztu udzielany jest Duch Święty i otwierane jest dla nas wejście do Królestwa niebios. Ognisty miecz, którym najpierw zamknął wejście cherubin strzegący go, teraz okazał się zgaszony przez chrzest.

Słusznie też Duch Święty ukazał się nad Chrystusem w postaci gołębicy, żeby ukazać prostotę Jego natury oraz wskazać na niewinność naszego życia po chrzcie. Gołębica jest bowiem wolna od złości żółci. Tak samo i my powinniśmy porzucić wszelką gorycz, gniew oraz złość wraz z wszelkim złem. Gołębica nikogo nie rani dziobem czy szponami, dlatego także my uważamy, żebyśmy nie kąsali się nawzajem i nie pożerali i abyśmy powstrzymali nasze ręce od grabieży. Mówi się też o gołębicy, że siedziby znajduje nad wodami, żeby przewidując napaść dostrzec cień jastrzębia w wodzie. Tak samo my powinniśmy zasiadać nad strumieniami Pism, gdyż korzystając z ich zwierciadła zdołamy ustrzec się pułapek starożytnego wroga. Ponadto twierdzi się też, że gołębica karmi obce pisklęta jak własne, i tak samo wypada, żeby chrześcijanin troszczył się nie tylko o swoje sprawy, ale także innych. Duch Święty nad Zbawicielem ukazał się w postaci gołębicy, gdyż nie przyszedł On, żeby z gorliwością karać za grzechy, lecz aby cały czas cierpliwie je znosić. Nad prostymi ludźmi ukazał się zaś w postaci ognia, aby ich rozpalić gorliwością ducha w karaniu w sobie grzechów, od karania których Bóg w swojej łagodności odstąpił.

A oto odezwał się z niebios głos: To jest mój Syn, w którym mam upodobanie.

Jakby zostało powiedziane: „W Tobie złożyłem moje upodobanie, czyli to co mi się podoba: zbawienie rodzaju ludzkiego”. W chrzcie odsłania się więc tajemnica Trójcy Świętej, gdy Syn Boży jest ochrzczony w człowieku, Duch Boga zstępuje w gołębicy, Bóg Ojciec rozbrzmiewa w głosie, aby zostało ukazane, że wierzący będą otrzymywać chrzest w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Beda Czcigodny, Komentarz do Ewangelii św. Mateusza
Tłum. P.M.Szewczyk


Drogi Czytelniku,

bardzo się cieszymy Twoją obecnością na tym portalu! Cieszy nas Twoje zainteresowanie myślą, nauką i życiem Ojców Kościoła, bo sami jesteśmy głęboko przekonani, że Kościół dla swojej żywotności potrzebuje nieustannego czerpania z tych, których wybrał Bóg, żeby byli aż do końca istnienia świata jego Ojcami.

Nasz portal opiera się na pracy woluntarnej kilku osób, konieczne koszty (opłacenie serwera i podstawowych usług informatycznych) pokrywa Stowarzyszenie „Dom Wschodni – Domus Orientalis”. Jeśli chcecie wesprzeć rozbudowę portalu, będziemy wdzięczni za Wasze wsparcie. Dzięki przekazanym nam środkom, będziemy w stanie zrealizować dużo więcej tłumaczeń, nagrań filmowych i publikacji oraz dotrzeć do większego grona odbiorców.

Środki na portal Patres.pl można przekazać na konto:
mBank, 70 1140 2004 0000 3002 7483 9388
W tytule przelewu należy podać: patres.pl

PRZEKAŻ 30 PLN PRZEKAŻ 50 PLN  PRZEKAŻ 100 PLN

Dziękujemy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *