Kategorie | Teksty Ojców

Beda Czcigodny: Nie troszczcie się zbytnio…

maki

Kolejny fragment komentarza Bedy Czcigodnego do Ewangelii Mateusza. Zapraszamy do lektury i refleksji na Pismem…

Komentarz do Ewangelii św. Mateusza:

Nikt nie może dwom panom służyć… aż do: …a drugiego znienawidzi.  Oczywiste jest, że człowiek który miłuje Boga, nienawidzi diabła. Żadnego człowieka natomiast poznanie Boga nie jest w stanie przywieźć do znienawidzenia Go, i dlatego nienawidzi Go ten, kto Go nie czci i nie zachowuje Jego przykazań.

Nie możecie służyć Bogu i mamonie. Niech usłyszy te słowa człowiek chciwy, i niech bogactwa, które w języku syryjskim wyrażone są słowem „mamona”, pragnie raczej jak pan rozdawać, niż jak niewolnik ich pilnować.

Dlatego mówię wam, abyście nie troszczyli się o dusze wasze… i tak dalej. Ponieważ mówi „dlatego mówię wam”, odnosi się do powyższych wypowiedzi, abyście nie byli skrępowani troską o sprawy przemijające i gromadzeniem bogactw tego świata. Przyjmijmy więc, że nie powinniśmy martwić się o cielesny pokarm i ubranie, zaś zawsze winniśmy troszczyć się o duchowy pokarm i odzienie.

Czy dusza nie jest czymś więcej niż jedzenie, a ciało więcej niż odzienie? Przypomina więc w tym zdaniu, abyśmy pamiętali, że dużo hojniej nas obdarował Bóg, który nas uczynił i zbudował, niż pokarmem i okryciem. W tym miejscu zazwyczaj pojawia się pytanie, czy ten pokarm cielesny odnosi się do duszy, skoro ona sama jest niecielesna, czy też nie. Lecz uznaliśmy, że w tym miejscu „dusza” została postawiona po prostu w miejsce słowa „życie”, którego liną jest ten cielesny pokarm.

Przypatrzcie się ptakom nieba… aż do: Ojciec wasz je karmi. Znaczy to, że jeśli ptaki, których dusza jest śmiertelna, karmią się z Bożej Opatrzności, to o ileż bardziej ludzie, którym obiecana jest rzeczywistość pozaziemska.

Czy wy nie jesteście ważniejsi od nich? To znaczy: macie większą wartość niż stworzenia nierozumne, jakimi są ptaki.

Kto z was przez swoją troskę może dodać do swojej postaci jeden łokieć? I o ubranie, czemu się martwicie? Jakby powiedział: Temu pozostawcie troskę o okrycie ciała, którego troska – jak widzicie – sprawiła, że macie ciało o takiej postawie.

Weźcie pod uwagę lilie polne… i tak dalej. Te słowa o ptakach i liliach nie zostały wypowiedziane w sposób duchowy, ale w tym celu, by na podstawie spraw mniejszych przekonać o większych.

Mówię wam, że nawet Salomon… i tak dalej. Naprawdę: jaki jedwab, jaka purpura królów może być porównana z kwiatami? Co jest tak czerwone jak róża? Co tak jasne jak lilia? Co jest bardziej właściwe dla oczu niż osąd nauki?

Jeśli więc ziele polne, które dzisiaj jest, a jutro jest wrzucane do pieca, Bóg tak ubiera… i tak dalej. „Jutro” oznacza tu czas przyszły. I znaczy: Jeśli ten gatunek, który po ścięciu szybko spala się w ogniu, Twórca wszystkiego tak uroczo przyodział, to o ileż bardziej zaopatrzy w to, co konieczne, was, którzy dążycie do wiecznego dziedzictwa.

Nie zamartwiajcie się mówiąc: co będziemy jeść? Co będziemy pić? Albo czym się okryjemy? Należy zauważyć, że nie mówi: Nie szukajcie pokarmu i tak dalej… ale mówi: „Co będziecie jeść” i tak dalej… Widać więc, że tu oskarżeni są ci, którzy wzgardziwszy jednością wyszukują dla siebie bardziej okazałe lub bardziej surowe pokarmy lub ubrania niż ci, z którymi żyją.

O to wszystko poganie zabiegają. Znaczy ci, którzy nie troszczą się o sprawy przyszłe, ale „porównani są do bezmyślnych bydląt i stali się podobni do nich” (Ps 48,13)

Wie bowiem Ojciec wasz… aż do: A to wszystko będzie wam dodane. Szukajcie Królestwa Bożego będącego dobrem, do którego należy dążyć, i rzeczy koniecznych, bez których nie można prowadzić tego życia. Nie powiedział: będzie wam dane, ale dodane, ponieważ musimy mieć na uwadze wieczność, zaś doczesność w użytku: tamto jako dobro, to jako rzecz konieczna.

Nie martwcie się o dzień jutrzejszy. Dzień jutrzejszy bowiem będzie sam troszczył się o siebie. Ponieważ ziemia co roku wydaje owoce, ten, który zabronił myśleć o sprawach przyszłych, które oznacza słowo „jutro”, przyznał, że musimy troszczyć się o obecne.

Dość ma dzień swojej biedy. Wystarcza więc nam troska o obecny czas, porzućmy zaś troskę o sprawy przyszłe, które są niepewne. Uważam, że tego rodzaju troskę dlatego nazwał „biedą”, ponieważ jest bolesna i odnosi się do tej śmiertelności, na którą zasłużyliśmy przez grzech. Musimy zaś wystrzegać się, byśmy nie osądzali nikogo, kto swoimi wysiłkami zabiega o to, by nie brakowało mu rzeczy koniecznych, skoro sam Pan był godzien posiadać skarbonkę.

Beda Czcigodny, Komentarz do Ewangelii Mateusza, 6.

tł. P.M.Szewczyk

Dodaj Komentarz

Kolejna multimedialna publikacja patrystyczna

Kinoteka Patrystyczna

Myśl Ojców na dziś

Zaklinam was, nie bądźcie mi życzliwi nie w porę. Pozwólcie mi stać się żerem dzikich zwierząt, przez które mogę posiąść Boga. Pszenicą jestem Bożą, a zmielony zwierzęcymi zębami, okażę się czystym chlebem Chrystusa. Raczej zachęcajcie zwierzęta, aby stały się dla mnie grobem i nie pozostawiły nic z ciała mego, bo nie chciałbym po śmierci przyczynić komuś kłopotu. Wtedy będę naprawdę uczniem Jezusa Chrystusa, kiedy nawet ciała mego świat widzieć nie będzie. Błagajcie za mnie Chrystusa, abym z pomocą zwierząt stał się ofiarą dla Boga.
Ignacy z Antiochii, List do Rzymian, II wiek po Chr.

Słowniczek

Ojcowie Kościoła (łac.) – pisarze i teologowie we wczesnym chrześcijaństwie, w epoce bezpośrednio po czasach apostolskich, których datą graniczną jest śmierć ostatniego Apostoła. Pierwszymi Ojcami Kościoła byli Ojcowie Apostolscy (Patres apostolici), nazwani tak ze względu na to, iż uczestniczyli jeszcze w Kościele, któremu przewodzili Apostołowie lub pisali pod bezpośrednim wpływem życia Kościoła czasów apostolskich. Okres ojców trwał aż do VIII wieku. Doktryna starożytnych i wczesnośredniowiecznych ojców Kościoła, a także dział teologii zajmujący się ich nauczaniem, nazywa się patrystyką.

Patrystyka (łac. patristica, od (łac.) patres, gr. πατήρ) – nauka zajmująca się twórczością i życiem Ojców Kościoła i pisarzy starochrześcijańskich oraz epoką, w której żyli. Patrystyka może być działem historii albo teologii. Jako nauka teologiczna jest ściśle powiązana z dogmatyką (a konkretnie z historią dogmatów).

Patrologia (gr. patres + logos) – nauka Ojców Kościoła, działających w pięciu pierwszych wiekach. Obejmuje dwa wielkie obszary zagadnień, którymi zajmowali się Ojcowie: o Bogu i o człowieku.