Augustyn o Trójcy Świętej

Mowa 52

1. Odczytany fragment Ewangelii jest niczym polecenie samego Pana, który zadaje nam temat naszej mowy Waszej Miłości. I rzeczywiście jest to polecenie Pana. Moje serce bowiem spodziewało się od Niego otrzymać jakby rozkaz wygłoszenia kazania, abym na podstawie tego, co On sam wybrał, żeby było odczytane, zrozumiał, o czym chce, żebym mówił. Słuchajcie więc uważnie i z zaangażowaniem, a mój trud niech wspiera sam Pan, Bóg nasz.

Widzimy bowiem i przyglądamy się niczym uczestnicy jakiegoś boskiego spektaklu, jak nad rzeką Jordan nasz Bóg przedstawiony nam jest w Trójcy. Jezus przyszedł i został ochrzczony przez Jana, Pan przez sługę. Uczynił to, żeby dać przykład pokory, ale równocześnie ukazał dzięki tej pokorze wypełnienie sprawiedliwości, skoro na skierowane do Niego słowa Jana: „Ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?” odpowiedział: „Pozwól teraz, aby wypełniła się wszelka sprawiedliwość” (Mt 3,14-15)… Gdy zaś został ochrzczony, otworzyły się niebiosa i zstąpił na Niego Duch Święty w postaci gołębicy. Następnie odezwał się głos z góry: „To jest mój umiłowany Syn, w którym mam upodobanie” (Mt 3,17). Mamy tu zatem w pewnym sensie rozróżnioną Trójcę: w głosie jest Ojciec, w człowieku Syn, w gołębicy Duch Święty. O tym wystarczyło jedynie wspomnieć, bo rzecz jest bardzo łatwa do zobaczenia. Jest bowiem oczywiste i nie może być żadnej wątpliwości, że jest tu ukazana Trójca, podczas gdy sam Pan, Chrystus, przychodząc w postaci sługi do Jana, jest Synem. Nie można o Nim powiedzieć, że jest Ojcem, ani nie można powiedzieć, że jest Duchem Świętym. Mówi [Pismo]: „Jezus przyszedł” (Mt 3,13), czyli Syn Boga. A kto będzie miał wątpliwości co do gołębicy? Kto będzie pytał, czym jest gołębica, skoro sama Ewangelia otwarcie zaświadcza: „Duch Święty zstąpił na Niego w postaci gołębicy” (Mt 3,16)? Podobnie co do głosu nie ma żadnej wątpliwości, że jest głosem Ojca, skoro stwierdza: „Ty jesteś moim Synem” (Mk 1,11). Mamy więc rozróżnioną Trójcę.

2. Jeśli zaś weźmiemy pod uwagę wymiar przestrzenny, odważę się powiedzieć (chociaż powiem to z lękiem, ale mimo wszystko się odważę), że mamy tu Trójcę jakby rozdzieloną. Gdy bowiem Jezus przyszedł nad rzekę, przeszedł z jednego miejsca do drugiego. Gołębica z nieba zstąpiła na ziemię: również z jednego miejsca do drugiego. A ten głos Ojca zabrzmiał nie z ziemi, nie z wody, ale z nieba. Te trzy rzeczywistości są jakby rozdzielone miejscem, rozdzielone funkcją, rozdzielone działaniem.

Niech więc ktoś mi powie: „Pokaż Trójcę nierozdzielną! Pamiętam, że mówiłeś o sobie, że jesteś katolikiem, mów więc po katolicku! To przecież głosi nasza wiara, taka jest treść wiary prawdziwej, wiary poprawnej, wiary katolickiej, zbudowanej nie na podstawie wymyślonej opinii, ale dzięki świadectwu lektury Pisma, wolnej od niepewności heretyckiego zuchwalstwa i umocnionej apostolską prawdą. Tak się nauczyliśmy i tak wierzymy, nawet jeśli nie widzimy oczami i nawet jeśli jeszcze, póki przez wiarę nie jesteśmy oczyszczeni, nie widzimy sercem. Samą jednak wiarą w sposób słuszny i pewny uznajemy, że Ojciec, Syn i Duch Święty są nierozdzielną Trójcą, jednym Bogiem, a nie trzema bogami. Taki jest sposób istnienia jednego Boga, że Syn nie jest Ojcem, Ojciec nie jest Synem, a Duch Święty nie jest ani Ojcem ani Synem, ale Duchem Ojca i Syna. Tę boskość nie do wypowiedzenia, która trwa w sobie samej, wszystko odnawia, stwarza i odradza, która posyła i przywołuje, osądza i uwalnia, tę niewypowiedzianą Trójcę uznaliśmy równocześnie za nierozdzielną”.

Co więc zrobić? Przecież oddzielnie przyszedł Syn w człowieku, oddzielnie Duch Święty zstąpił z nieba w postaci gołębicy, oddzielnie zabrzmiał z nieba głos Ojca: „To jest mój Syn” (Mt 3,17). Gdzie jest nierozdzielna Trójca? Bóg sprawił przeze mnie, że wzmogła się wasza uważność… Módlcie się za nas jakby otwierając wasze serca: niech On sam pozwoli, żeby napełnione zostało to, co otworzyliście. Współpracujcie z nami. Widzicie bowiem, czego się podjęliśmy. Widzicie nie tylko podjęty temat, ale także człowieka, który się go podjął. Chcę przez to powiedzieć, że widzicie moją sytuację, moje przebywanie w ciele, które psuje i obciąża duszę, bo przecież ziemskie zamieszkanie obciąża umysł pełen myśli (por. Mdr 9,15). Kiedy więc wydobywam umysł z mnogości myśli i skupiam go na jednym Bogu, nierozdzielnej Trójcy, żeby dostrzec to, co mam powiedzieć, czy myślisz, że w tym ciele, które obciąża duszę, będę mógł powiedzieć: „Do Ciebie, Panie, wzniosłem moją duszę” (Ps 86,4), jeśli coś powiem wam w sposób odpowiedni? Niech Pan mnie wspomaga i niech razem ze mną podniesie moją duszę. Choruję bowiem na duszy, a ona jest we mnie ociężała.

3. Ta kwestia najczęściej jest podejmowana przez najbardziej uczonych braci, zajmują się nią rozmiłowani w Słowie Boga, a w jej sprawie trzeba się mocno nakołatać do drzwi Boga. Niektórzy ludzie mówią bowiem: Czy Ojciec czyni coś, czego nie czyni Syn? Albo czy Syn czyni coś, czego nie czyni Ojciec? Tymczasem mówimy o Ojcu i o Synu… Kiedy jednak nasz wysiłek wesprze Ten, do którego się zwracamy mówiąc: „Bądź moją pomocą, nie porzucaj mnie” (Ps 27,9), staje się zrozumiałe, że także Duch Święty nigdy nie jest wyłączony z działania Ojca i Syna. Słyszycie, bracia, o Ojcu i o Synu. Czy Ojciec coś czyni bez Syna? Odpowiedzmy: nie! Macie jakieś wątpliwości? Czy coś czyni bez Tego, przez którego wszystko się stało? „Wszystko – mówi Pismo – stało się przez Niego”. A wpajając dobitnie ludziom upartym, twardym i kłótliwym dodaje: „A bez Niego nic się nie stało” (J 1,3).

Cóż więc, bracia? „Wszystko stało się przez Niego”. Rozumiemy zatem, że całe stworzenie uczynione przez Syna Ojciec uczynił przez swoje Słowo, Bóg przez swoją Moc i Mądrość. Czy kiedykolwiek mamy więc powiedzieć: „Prawda, wszystko przez Niego zostało uczynione, gdy było stwarzane, ale obecnie Ojciec nie wszystkim kieruje przez Niego”? Niech to będzie od nas dalekie! Niech takie myślenie ustąpi z serc ludzi wierzących, niech będzie usunięte z umysłu ludzi oddanych Bogu i z rozumu pobożnych. Nie może tak być, że przez Niego stworzył, ale nie zarządza przez Niego. Jest niedopuszczalne, żeby rządził tym, co istnieje, bez Tego, przez którego w ogóle doszło do tego, że zaistniało. Nauczmy się dzięki temu świadectwu Pisma, nie tylko że przez Niego wszystko zostało stworzone, aby istniało – jak przypomnieliśmy sobie na podstawie Ewangelii: „Wszystko stało się przez Niego, a bez Niego nic się nie stało – ale także, że przez Niego to, co zostało stworzone, jest zarządzane i porządkowane. Skoro wiecie, że Chrystus jest mocą Bożą i Bożą mądrością, to wiedzcie też, że również o mądrości jest powiedziane: „Sięga z mocą od krańca do krańca [ziemi] i łagodnie zarządza wszystkim” (Mdr 8,1). Nie wątpmy zatem, że wszystko, co przez Niego zostało stworzone, przez Niego też jest zarządzane. Ojciec niczego nie czyni bez Syna, Syn niczego bez Ojca.

Teraz pojawia się pytanie, które postanowiliśmy rozwiązać w imię Pana i z Jego woli. Jeśli Ojciec niczego nie czyni bez Syna, a Syn niczego bez Ojca, to czy nie będzie z tym jakoś zgodne nazywanie także Ojcem Tego, który zrodził się z Maryi, oraz mówienie, że Ojciec został umęczony za czasów Piłata z Pontu, że Ojciec zmartwychwstał i wstąpił do nieba? Niech to będzie dalekie od nas. Nie mówimy tak, ponieważ nie tak wierzymy. „Uwierzyłem bowiem i dlatego przemówiłem: my także wierzymy i dlatego mówimy” (2 Kor 4, 13). Co zawiera nasza wiara? Że Syn narodził się z dziewicy, a nie Ojciec. Co zawiera nasza wiara? Że Syn został umęczony za czasów Piłata z Pontu i umarł, a nie Ojciec. Niech przepadnie u nas pamięć o tych, którzy źle rozumiejąc sprawę zostali nazwani „męczyojcami”[1], którzy mówią, że to sam Ojciec narodził się z kobiety i sam Ojciec został umęczony oraz że ten, który jest Synem, jest Ojcem, że istnieją dwa imiona, ale nie dwie rzeczywistości. Kościół katolicki usunął ich ze wspólnoty świętych, aby nikogo nie zwiedli, a jeśli chcą dalej się spierać, to już jako odłączeni.

Przypomnijmy jednak waszym umysłom trudność problemu. Ktoś mógłby mi powiedzieć: „Powiedziałeś, że Ojciec niczego nie czyni bez Syna, ani Syn niczego bez Ojca. Przywołałeś świadectwa z Pism, że Ojciec niczego nie czyni bez Syna, ponieważ przez Niego wszystko się stało, oraz że to, co zostało stworzone, nie jest zarządzane bez Syna, ponieważ to On jest mądrością Ojca, sięgającą z mocą od krańca do krańca [ziemi] i łagodnie zarządzającą wszystkim. Teraz jednak mi mówisz jakby przeciw sobie twierdząc, że Syn narodził się z dziewicy, a nie Ojciec, że Syn został umęczony, a nie Ojciec, że Syn zmartwychwstał, a nie Ojciec. Myślę więc, że Syn czyni coś, czego nie czyni Ojciec. Albo więc przyznaj, że Syn czyni coś bez Ojca, albo przyznaj, że także Ojciec został zrodzony i umęczony, że umarł i zmartwychwstał. Musisz powiedzieć albo jedno, albo drugie i wybrać jedno z dwóch”. Ja jednak nie wybieram ani jednego, ani drugiego i nie mówię ani tego, ani tamtego. Nie twierdzę bowiem, że Syn czyni coś bez Ojca, bo skłamałbym, gdybym tak powiedział. Nie twierdzę też, że Ojciec został zrodzony i umęczony, że umarł i zmartwychwstał, ponieważ również wtedy skłamałbym, gdybym tak powiedział. „W jaki więc sposób – ktoś mi powie – wybrniesz z tych trudności?”

Tłum. P.M.Szewczyk

c.d.n.


[1] Łacińskie określenie tej grupy to: „Patripassianos” i w przekładach na język polski najczęściej korzysta się z terminu „patrypasjanie” będącego spolszczeniem łacińskiego terminu.

Inne teksty Augustyna na portalu patres.pl

Wybór tekstów Ojców o Trójcy Świętej


Drogi Czytelniku,

bardzo się cieszymy Twoją obecnością na tym portalu! Cieszy nas Twoje zainteresowanie myślą, nauką i życiem Ojców Kościoła, bo sami jesteśmy głęboko przekonani, że Kościół dla swojej żywotności potrzebuje nieustannego czerpania z tych, których wybrał Bóg, żeby byli aż do końca istnienia świata jego Ojcami.

Nasz portal opiera się na pracy woluntarnej kilku osób, konieczne koszty (opłacenie serwera i podstawowych usług informatycznych) pokrywa Stowarzyszenie „Dom Wschodni – Domus Orientalis”. Jeśli chcecie wesprzeć rozbudowę portalu, będziemy wdzięczni za Wasze wsparcie. Dzięki przekazanym nam środkom, będziemy w stanie zrealizować dużo więcej tłumaczeń, nagrań filmowych i publikacji oraz dotrzeć do większego grona odbiorców.

Środki na portal Patres.pl można przekazać na konto:
mBank, 70 1140 2004 0000 3002 7483 9388
W tytule przelewu należy podać: patres.pl

PRZEKAŻ 30 PLN PRZEKAŻ 50 PLN  PRZEKAŻ 100 PLN

Dziękujemy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *