Augustyn o słowach Pana: „Idę przygotować wam miejscę”

Do perykopy Ewangelicznej odczytywanej podczas liturgii w V Niedzielę Wielkanocną (J 14,1-12) Augustyn z Hippony wygłosił siedem homilii. Jedną z nich poświęcił jednemu wersetowi: „Idę przygotować wam miejsce”. Zapraszamy do lektury!

[box]Augustyn z Hippony, Homilie na Ewangelię Jana, Traktat LXVIII[/box]

Najdrożsi bracia, wiemy, że mamy powinność wobec was i oto teraz oddam to, co wcześniej odłożyłem i wyjaśnię, w jaki sposób mogą być zrozumiane te dwa zdania, żeby nie były sobie przeciwne. Bowiem, gdy Pan powiedział: „W domu Ojca mojego jest mieszkań wiele, gdyby tak nie było, to bym wam powiedział, bowiem idę przygotować wam miejsce”, wystarczająco jasno pokazał, gdy skierował do nich te słowa, że już tam jest wiele mieszkań i nie potrzeba przygotowywać innego. Natomiast dalej mówi: „A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, znowu przyjdę i wezmę was do siebie, abyście byli tam, gdzie ja jestem”. Dlaczego idzie i przygotowuje miejsce, skoro już jest wiele mieszkań? Gdyby tak nie było, powiedziałby: „Idę je przygotować”. Jeśli zaś dotąd ciąży na nim obowiązek przygotowania ich, to dlaczego nie powiedział po prostu: „Idę je przygotować?”. Czyżby te same mieszkania zarówno już były, jak i mają być dopiero przygotowane? Gdyby tak nie było, powiedziałby: „Idę je przygotować”. A jednak ponieważ mieszkania istnieją w ten sposób, że dopiero mają być przygotowane, nie idzie ich przygotować do tego stanu, w jakim już są, ale gdy odejdzie i przygotuje je tak, jak dopiero mają być, ponownie przyjdzie i zabierze swoich do siebie, aby i oni byli tam, gdzie On jest. W jaki więc sposób te właśnie, a nie jakieś inne mieszkania w domu Ojca bez wątpienia są takie, że nie muszą już być przygotowane i jeszcze nie są takie, jakie mają być przygotowane? Uważamy, że w taki sposób, w jaki także prorok mówi o Bogu, że uczynił to, co ma się stać. Nie mówi bowiem: On uczyni to, co ma się stać, ale: „On uczynił to, co ma się stać” (Iz 45,11, LXX). A zatem i uczynił to, i ma to dopiero uczynić. Bowiem nie stały się, o ile On ich nie uczynił. I nie mają się stać, o ile On ich nie uczyni. Uczynił je zaś przez zamiar, zaś ma je uczynić dopiero przez działanie. Tak samo uczniów powołał w tym momencie, o którym jasno mówi Ewangelia, że ich wybrał (por. Łk 6,13). A jednak Apostoł mówi: „Wybrał nas przed założeniem świata” (Ef 1,4). Jednak wybrał wtedy przez zamiar, a nie przez powołanie. „Tych, których zamierzył, tych też powołał” (Rz 8,30): wybrał przez zamiar przed założeniem świata, wybrał przez powołanie przed ukończeniem świata. Tak samo te mieszkania przygotował i przygotowuje: nie jakieś inne, ale te, które przygotował, te same przygotowuje Ten, który uczynił rzeczy mające się stać. Mieszkania, które przygotował przez zamiar, przygotowuje przez działanie. Już więc istnieją w Jego zamiarze: gdyby tak nie było, powiedziałby – „Pójdę i przygotuję”, to znaczy: „Zaplanuję”. Ale ponieważ jeszcze nie istnieją w działaniu: „Jeśli odejdę – mówi – i przygotuję wam miejsce, znowu przyjdę i wezmę was do siebie”.

2. Przygotowuje zaś w pewnym sensie mieszkania, przygotowując mieszkańców dla tych mieszkań. Ponieważ, gdy powiedział: „W domu mojego Ojca jest mieszkań wiele”, to co według nas jest domem Boga, jeśli nie świątynia Boga? Zapytajmy zaś Apostoła, czym ona jest i niech nam odpowie: „Świątynia Boga zaś jest święta i wy nią jesteście” (1 Kor 3,17). To jest bowiem Królestwem Boga, co Syn ma przekazać Ojcu. Dlatego tak samo mówi Apostoł: „Na początku Chrystus, potem ci, którzy należą do Chrystusa podczas Jego przyjścia, i wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże Królestwo Bogu i Ojcu” (1 Kor 15,23-24), to znaczy że tych, których odkupił swoją krwią, przekaże przez udzielenie im daru kontemplacji także swojemu Ojcu. To jest Królestwo niebios, o którym zostało powiedziane: „Królestwo niebios podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swoim polu. Dobrym zaś nasieniem są synowie Królestwa: oni jednak obecnie mają domieszany chwast, jednak na końcu król pośle swoich aniołów „i zbiorą z Jego Królestwa wszelkie zgorszenia. Wtedy sprawiedliwi zajaśnieją jak słońce w Królestwie swojego Ojca” (Mt 13,24.38-43). Królestwo zajaśnieje w Królestwie, gdy Królestwo nadejdzie w królowaniu, ponieważ obecnie modlimy się i mówimy: „Niech przyjdzie Twoje Królestwo” (Mt 6,10).

Teraz więc Królestwo jest przyzywane i cały czas dopiero gromadzone. Gdyby bowiem Królestwo nie było przyzywane, nie powiedziałby: „Zbiorą z Jego Królestwa wszelkie zgorszenia”. Lecz jeszcze to Królestwo nie króluje. Zgodnie z tymi słowami Królestwo jest już obecne, ale w taki sposób, że gdy zostaną z niego zebrane wszystkie zgorszenia, wtedy dojedzie do królowania, aby posiadało już nie tylko imię Królestwa, ale także moc królowania. Dlatego na końcu do tego Królestwa stojącego po prawicy, zostanie powiedziane: „Przyjdźcie, błogosławieni mojego Ojca, przyjmijcie Królestwo” (Mt 25,34), czyli: wy, którzy byliście Królestwem, ale nie królowaliście, przyjdźcie, królujcie, abyście mogli być w rzeczywistości tym, czym byliście w nadziei. Więc ten dom Boga, ta świątynia Boga, to Królestwo Boga i Królestwo niebios dotąd jest budowane, dotąd tworzone, dotąd przygotowywane, dotąd gromadzone. W nim będą mieszkania, które dotąd przygotowuje Pan. W nim są mieszkania, co do których Pan już podjął zamiar.

3. Lecz czym jest to, co idzie przygotować, skoro z pewnością nas samych przygotowuje, czego nie uczyniłby, gdyby został? Rozumiem to, Panie, jak potrafię: wydaje mi się, że wskazujesz na to, że, aby przygotować te mieszkania, trzeba, by sprawiedliwy żył z wiary (por. Rz 1,17). Kto bowiem jest pielgrzymem z daleka od Pana musi żyć z wiary, ponieważ przez nią przygotowuje się do oglądania Jego postaci (por. 2 Kor 5,6-8). „Błogosławieni bowiem czystego serca, ponieważ oni zobaczą Boga” (Mt 5,8) oraz: „Wiarą oczyszcza ich serca” (Dz 15,9). To samo, co w Ewangelii czytamy w Dziejach Apostolskich. Mowa jest o wierze, bowiem przez nią oczyszczane są serca tych, którzy mają oglądać Boga, podczas, gdy są daleko od Pana, ponieważ wierzą w to, czego nie widzą: jeśli bowiem widzisz, to nie ma wiary. Dla człowieka wierzącego wiara gromadzi zasługę, widzącemu zaś daje nagrodę. Niech więc Pan idzie i przygotuje miejsce. Niech idzie, abyśmy Go nie widzieli, niech się ukryje, abyśmy w Niego wierzyli. Wtedy bowiem przygotuje nam miejsce, jeśli możliwe będzie życie z wiary. Jako przedmiot wiary będzie upragniony, a jako upragniony będzie tym, którego posiądziemy: miłość do tego, którego się pragnie, jest przygotowaniem mieszkania. Panie, przygotuj w ten sposób to, co przygotowujesz: przygotowujesz bowiem nas dla siebie i siebie dla nas przygotowujesz, ponieważ przygotowujesz miejsce i dla siebie w nas i dla nas w Tobie. Ty bowiem powiedziałeś: „Trwajcie we mnie, a ja w was” (J 15,4). W jakim stopniu każdy będzie miał udział w Tobie – jeden mniej, drugi więcej – taka będzie różnorodność nagród za różnorodność zasług, taka będzie wielość mieszkań ze względu na zróżnicowanie mieszkańców, a jednak wszyscy będą żyli na wieki i bez końca będą szczęśliwi. Lecz czym jest to, dokąd idziesz? Czym to, skąd przychodzisz? Jeśli dobrze Cię rozumiem, nie odchodzisz z miejsca, z którego idziesz, ani z miejsca, skąd przychodzisz: idziesz ukrywając się, przychodzisz ukazując. Lecz jeśli nie zostajesz królując nad nami, abyśmy postępowali do przodu przez dobre życie, to w jaki sposób przygotujesz miejsce, gdzie będziemy mogli trwać na wieki?

Niech tyle wystarczy na temat słów Ewangelii, które zostały odczytane i w których Pan mówi: „Przyjdę znowu i wezmę was do siebie”. To zaś tego, co jest potem: „Abyście byli tam, gdzie ja jestem. Wiecie, dokąd idę i znacie drogę”, lepiej usłyszymy i w bardziej odpowiedni sposób wyjaśnimy po postawieniu tego pytania, które zostało postawione przez ucznia po tych zdaniach.

tłum. P.M.Szewczyk

Jedna myśl na temat “Augustyn o słowach Pana: „Idę przygotować wam miejscę”

  • 18 maja 2014 o 08:25
    Permalink

    Jezus przygotowuje mieszkania dla wszystkich, którzy złożyli na nie „zapotrzebowanie”. Każdy otrzyma to specjalne, wyjątkowe. Dziękuję Ci, Panie, że myślisz o mnie indywidualnie, jak o kimś, kto zasługuje na wyjątkowe traktowanie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *